Poznaliśmy gości Sariusa


2018.08.02

opublikował:

Poznaliśmy gości Sariusa

foto: Maciej Malik

Na niespełna miesiąc przed premierą albumu „Wszystko co złe” Saris zdradził, kogo zaprosił do współpracy. Za produkcję materiału w zdecydowanej większości odpowiada Gibbs. Artysta wyprodukował osiem z dziesięciu kawałków, w tym singlową „Kurtynę”. Pozostałe dwa numery to produkcje KPSN-a.

Częstochowski raper zaprosił na nową płytę zaledwie dwóch gości. W otwierającym album numerze „Dobry chłopak” usłyszymy Szpaka, do „Gadaj do rzeczy” dograł się Gedz.

Tracklista:

1. Dobry chłopak ft. Szpaku (prod. Gibbs)
2. Wszystko co złe (prod. KPSN)
3. Dziecko wojny (prod. Gibbs)
4. Gadaj do rzeczy ft. Gedz (prod. Gibbs)
5. Wspaniały i wielki (prod. Gibbs)
6. Definicja (prod. KPSN)
7. Powiedział mi ktoś (prod. Gibbs)
8 Kurtyna (prod. Gibbs)
9. Zasięg (prod. Gibbs)
10. Wiking (prod. Gibbs)

„Zakodowałem coś ważnego”

Na Antihype.pl trwa przedsprzedaż materiału. Wersja preorderowa zawiera wlepki, piny, plakat z autografem Sariusa oraz napisaną przez niego zagadkę. – Obiecuję, że ci co już zdecydowali się na preorder, będą w szoku, gdy już go posłuchają i nie zawiodą się. Poza tym zakodowałem coś ważnego poprzez te wierszowane zagadki, które znajdziecie w środku – informuje Sarius.

Kilka dni wcześniej raper zdradził: – Seria zagadek, które napisałem i zawarłem w środku pozwolą finalnie otrzymać szerszą interpretację całości wydarzeń towarzyszących powstawaniu płyty, dla tych najbardziej dociekliwych.

Co znajdziemy na “Wszystko co złe”? Sarius obiecuje zaskoczenie. – Myślę, że to moja najgorsza i najlepsza płyta zarazem. Powstawała w czasie szeregu najgorszych dla mnie okoliczności prywatnych i najlepszych okoliczności artystycznych. Mogę wam obiecać, że to kolejny zupełnie inny wymiar muzyki w moim wykonaniu, tym razem nie można i nie da się już określić jej gatunku inaczej niż słowem „Sarius” – napisał raper.

W klipie do “Kurtyny” artysta okaleczył się, by – jak wyjaśnił – “zabić starego siebie”. – Numer “Kurtyna” opowiada o ranach. Na planie klipu zadałem sobie ranę. W sposób symboliczny i metaforyczny jest to dla mnie poświęcenie starego siebie. Uważam, że jest to najlepszy mój klip. Czemu? Przez wzgląd przede wszystkim na to, że najbardziej współgra i koreluje ze mną – wyjaśnił.

Polecane

Share This