Poznaliśmy najlepsze polskie okładki płytowe 2020 roku. Na podium wyłącznie rapowe płyty


2021.02.01

opublikował:

Poznaliśmy najlepsze polskie okładki płytowe 2020 roku. Na podium wyłącznie rapowe płyty

fot. P. Tarasewicz

W weekend poznaliśmy laureatów konkursu Cover awArts organizowanego przez wrocławską galerię Decybele Dizajnu. Podobnie jak w przypadku sprzedaży, także i zestawienie najlepszych okładek zdominowały rapowe wydawnictwa. Na pierwszej pozycji znalazła się ilustracja zdobiąca wydaną na początku ubiegłego roku płytę „H8” Białasa. Druga pozycja przypadła autorom okładki innego krążka SBM Labelu – „Uśmiechu” Jana-rapowanie i Nocnego. Na trzeciej miejscu mamy „Kolegów” JWP/BC.

Podczas obrad okazało się, że wizja jury odnośnie miejsc 2-10 różni się praktycznie w każdym przypadku i było to przedmiotem wielu ciekawych dyskusji, Nie było natomiast żadnych wątpliwości co do miejsca pierwszego – przyznał Wiktor Malinowski.

Sprawdź także: Malik Montana opublikował zdjęcie rasistowskiego napisu pod swoim adresem. Instagram uznał je za obrazoburcze i usunął wpis

TOP10:

1. Białas – „H8” – Piotr Pytel, Filip Popik,
2. Jan-rapowanie & Nocny – „Uśmiech” – Bartłomiej Walczuk, Paweł Fabjański, Julia Konopka, Elwira Rutkowska, Sylwia Błaszczyk
3. JWP/BC – „Koledzy” – Jacek Walesiak
4. Quebonafide – „Romantic Psycho” – Bartek Walczuk, Karol Grygoruk
5. Szatt – „Gonna Be Fine” – Kamil Zgonowicz Lach
6. Kacperczyk – „Sztuki piękne” – Jakub Owczarek, Paweł Robaszek
7. Miuosh – „Powroty” – Zuza Krajewska, Michał Koncikowski, Bartek Walczuk
8. Artur Rojek – „Kundel” – Bartek Walczuk, Szymon Roginski
9. PRO8L3M – „Art Brut 2” – Fuzi UVTPK
10. Korki Traczer – „sen o imprezie i piegach mixtejp” – barvinsky, Magdalena Michalak

Wybór nie mógł być inny. Okładka „H8” została wybrana za najlepszą zarówno przez internautów jak i nasze jury. Fotografia działa na każdym poziomie – budzi emocje, prostymi środkami opowiada historię, a przy tym jest idealna technicznie. Zderza statyczną, geometryczną scenerię z dynamiczną akcją. Nic dziwnego, że autorzy nie zdecydowali się na zakłócenie jej typografią – uzasadnili organizatorzy Cover awArts 2020.

Okładka zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Myślę, że to w pełni uzasadnione wyróżnienie – komentowała Olga Drenda, zestawiając pracę Piotra Pytla i Filipa Popika choćby z twórczością Gregory’ego Crewdsona. – On tworzy hiperrealistyczne prace, przypominająca nieco kadry z filmów. I myślę, że to filmowe skojarzenie jest tutaj bardzo na miejscu, dlatego że mnie ten projekt kojarzy się z takimi klimatami dystopijnych, sensacyjnych filmów sensacyjnych z lat 70., tylko przeniesione w realia polskiego osiedla – dodała.

Tegoroczny zwycięzca konkursu Cover awArts spełnił nie tylko wszystkie kryteria dobrego wydawnictwa muzycznego, ale też wymagania, jakie stawia wybrane przez niego medium. Mówi się, że dobra fotografia powinna wyrazić więcej niż 1000 słów, a zwycięska praca ma swoją historię przed, historię po i wzbudza bardzo silne emocje. Dopowiedzenie sobie całej narracji zostawia właściwie odbiorcy. W ten sposób zdaje się, że wkracza wręcz w ramy współczesnej sztuki – ocenił Wiktor Malinowski.

Białas – „H8” – okładka:

Polecane

Share This