Przeczytaj archiwalny wywiad z Guru i Solarem


2014.02.03

opublikował:

Przeczytaj archiwalny wywiad z Guru i Solarem

Prezentujemy wywiad, jakiego udzielił Guru podczas swojej wizyty w Polsce w 2009 roku. Rozmowę przeprowadzili Rafał Konert i Maciek Ślęzak, czyli ekipa audycji Positive Thursdays  emitowanej na antenie wrocławskiego Radia Luz. Do rozmowy doszło w 2009 roku, podczas 45 edycji festiwalu Jazz Nad Odrą.

Who got the JAZZ?

Jeden z najważniejszych artystów hip-hop – Guru wł. Keith Edward Elam. Członek legendarnej grupy Gang Starr, którą współtworzył razem z DJ Premierem od 1985 roku. Jeden z prekursorów łączenia jazzu i hip-hopu. Jego legendarne już składanki Jazzmatazz doczekały się 4 odsłon – ostatnia w 2008 roku. Więcej Jazzmatazz nie będzie – 19 kwietnia 2010 roku w wieku 43 lat Guru zmarł w szpitalu w Nowym Jorku – po ponad rocznej walce przegrał z rakiem. Do Polski przybywał kilkukrotnie – ostatni raz w 2009 roku przy okazji 45 edycji festiwalu Jazz Nad Odrą, gdzie zaprezentował swój materiał z Jazzmatazz. Koncert był promowany jako Guru’s Jazzmatazz feat. Solar and The 7 Grand Players. Niesamowita energia, przeszło 1000 osobowa publiczność, którą Guru razem z ekipą rozgrzał do czerwoności. Wywiad który prezentujemy jest ostatnim i w zasadzie jedynym wywiadem jakiego udzielił Guru podczas swojej wizyty w Polsce.

Rafał Konert: Czy znacie jakiś wykonawców polskiego jazzu?

Guru: Wiesz co, słyszałem ich trochę, ale to już mój czwarty raz w Polsce, za to pierwszy we Wrocławiu – byłem już w Warszawie kilka razy. Tak jak mówiłem, słyszałem sporo polskiego jazzu, ale nie pamiętam nazw tych artystów. Wiem za to, że polski jazz ma bardzo długą tradycję i że był bardzo mocny w latach 80-tych.

Maciek Ślęzak: Jak to się stało że nie miałeś kontaktów – powiedzmy – z pionierami jazz rapu jak Native Tongues? Dlaczego nigdy razem nie współpracowaliście?

Guru: Wiesz, zrobiłem utwór z Commonem na Jazzmatazz Vol. 4, a Common był świadomym artystą tamtej epoki, więc wznieśliśmy to na trochę wyższy poziom razem z Solarem. Robiąc kawałki z Bob’em James’em czy innymi artystami którzy znaleźli się na ostatnim Jazzmatazz. Myślę że Solar będzie powiedzieć ci więcej na ten temat.

Solar: Przekopywałem najróżniejsze i najznakomitsze jazzowe sceny na świecie, przekopałem masę płyt i naszym głównym założeniem i misją było postarać się zrobić najlepszej grupy grającej hip-hop/jazz na świecie. Myślę że nasza misja się powodzi bo jak do tej pory wszystko się udaje, a poza nami nikt tego nie robi. Wiesz ciężko jest coverować wszystkich – kochamy to robić i chcielibyśmy móc to robić, ale po prostu nie ma na to wszystko czasu. O to samo pytali nas we Francji – „Pracowałeś z MC Solarem, ale dlaczego nie robisz nic z nowymi francuskimi artystami…” po prostu nie da się tego zrobić choć nawet bardzo byś chciał. Poza tym to było w latach 90-tych praktycznie dekadę temu.

Guru: Dokładnie. Lata 90-te to był najwspanialszy czas dla muzyki i dla mnie osobiście też. Zrobiłem wtedy najlepsze rzeczy i myślę że nie trzeba tu niczego dopowiadać.

Maciek: Jak wybierasz artystów którzy znajdują się na płycie? Pytam bo na ostatnim Jazzmatazz mamy przestrzał artystów od Blackalicius przez Vivian Green na Damianie Marleyu kończąc.

Solar: Kiedy Guru poprosił mnie o wyprodukowanie Jazzmatazz Vol. 4 nie zgodziłem się od razu, bo – prawdę powiedziawszy – jestem też reżyserem teledysków – i to całkiem niezłym reżyserem. Wiesz wszystkie rzeczy tworzę sam, a obecnie Hollywood negocjuje z Future Movies, ze mną i jeszcze paroma innymi projektami. Ale wracając do Jazzmatazz to głównym powodem dla którego nie powiedziałem od razu „tak” było to że szczerze nienawidziłem poprzednich części Jazzmatazz. Wiesz wydawały mi się ciężkie i nudne, a żeby wnieść powiew świeżości na Jazzmatazz Vol. 4 i przy okazji kontynuować założenia misji czyli wprowadzenie młodych artystów w koncepcję jazzu – choć nie tylko młodych, bo pracowaliśmy też z pionierami tego nurtu – łącznie ze mną – bo musisz wiedzieć, że  już od dawna samplowałem jazz i rock i to była dla mnie prawdziwa inicjacja z jazzem kiedy robiłem breaki. Wiesz nie wsłuchiwałem się nigdy w partie wokalne bo skupiałem się bardziej na tym co może stać się breakiem, a to jest najważniejsze dla DJ’a czy producenta.  Więc Jazzmatazz Vol. 4 stało się czymś w stylu ponownego przedstawiania jazzu i hip-hopu generacji, która właśnie teraz wchodzi na scenę, zestawienie ją ze starymi mistrzami jak np. Bob James i przedstawienie tego ludziom nie tylko na całym świecie co w USA – gdzie scena jest totalnie zniszczona przez dirty south, który dla mnie nie jest hip-hopem i mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością każdemu w każdym miejscu na świecie, że 7Grand Records – Guru i Solar mimo tego, że szanujemy ich pracę nie uważamy tego za hip-hop. To coś w rodzaju strasznej mutacji od oryginału. Nie możesz być częścią oryginału jeśli nie masz wiedzy i nie wiesz kto do oryginału należy. Więc Jazzmatazz Vol.4 z założenia nie miał trafić do mas, a do grupy inteligentnej i myślącej grupy fanów.

Maciek: Więc zaproszenie Blackalicious było krokiem ku temu…

Solar: Zgadza się. Blackalicious, Slum Village, Common, Bob James – który mało kto wiem jest najczęściej samplowanym artystą zaraz po Jamesie Brownie. Bo James Brown był wspaniałym czarnym bratem, a Bob James wygląda jak Twój ojciec albo dziadek – jest biały i łysy i uwierz mi gdybyś go zobaczył nie przypuściłbyś że to najczęściej samplowany człowiek w hip-hopie. Widziałem się z nim i uwierz mi jest bielszy niż Ci się wydaje, ale to świetny człowiek i bardzo się cieszę, że to wypaliło i udało się nagrać Commona na jednym kawałku z Bobem. To naprawdę świetny utwór – State Of Clarity. Potem poszliśmy o krok dalej i powiedzieliśmy sobie – Damian Marley, bo co Jamajczycy i fani jamajskiej muzyki wiedzą o hip-hopie i jazzie? Zaprośmy Damiana Marleya, który w tym czasie wydał swój hit – Welcome To Jamrock. Następnie wzięliśmy Caron Wheeler z Soul II Soul – według mnie jedną z najbardziej niedocenianych artystek soul w ogóle. Musisz wiedzieć że to właśnie ona dosięgła generacji hip-hop zanim my jeszcze zdążyliśmy odkryć soul, a ona nigdy nie zebrała tego co Mary J. Blige – a dla mnie kiedy słyszę „Back To Life” to jest prawdziwy hip-hop, nie jakieś pieprzone R&B to jest hip-hop. A przecież ona pochodzi z Wielkiej Brytanii – a przecież my dorastaliśmy w Nowym Jorku i ja osobiście nie miałem pojęcia co działo się w Europie i to jest kolejny bardzo ważny aspekt, bo chciałbym żeby ludzi zrozumieli że jest coś poza twoją okolicą, że są inne kontynenty, że dzieją się w koło rozmaite rzeczy pora tym z czym masz na co dzień do czynienia i dzięki takim właśnie rzeczom rozszerza się Twoja wiedza. Tacy ludzie jak Caron przekraczają granice, wrzucają teksty soulowe do fantastycznych hip-hopowych beatów i tutaj należy się potężny szacunek dla Jazzy B, bo to cholernie dobre produkcje…

Guru: I każdy kolejny który znalazł się na tej płycie: Vivian Green, Donnie Farris…

Solar: Czy Bobby Valentino, który był wielką gwiazdą pop. Cały ten album został zaprojektowany tak by ludzie go respektowali w taki sam sposób kiedy oglądają „Wejście smoka” z Bruce’m Lee. Kiedy zrozumiesz jak Bruce wprowadził Jim’a Kelly’ego i John’a Saxon’a, by pokazać im swoją wizję „Wejścia smoka” to samo możesz powiedzieć o Jazzmatazz Vol.4 , że jego różnorodność to to co zrobili Guru i Solar.

Guru: A jeśli weźmiesz Jazzmatazz Time Bomb Mix CD, która jest tak naprawdę pierwszym Mix CD wydanym pod szyldem Jazzmatazz to na tej płycie mamy totalnie młodych artystów, którzy nawijają bardzo poważne teksty. Aceyalone, Zion I, Blue Scholars, Common Market z 7 Grand znajdziesz tu K-Bron, Hot Power. Masz Mr. Lif z Bostonu no i legendy takie jak Lord Tariq czy Nature z Queensbridge. Ten album był w zasadzie jest totalnie inny od tego co zrobiliśmy wcześniej. Wiesz pokazaliśmy ludzi którzy działają w undergroundzie i myślę, że zadowolił nawet najbardziej wymagających fanów Jazzmatazz i fanów Gangstarr. Na tym właśnie polega 7 Grand.

Rafał: W latach 1986 – 1988 działałeś na scenie jazz. Z tego co wiem wydałeś kilka singli. Czy były to pierwsze próby łączenia jazzu i hip-hopu? Czy może były to stricte jazzowe kawałki?

Guru: Nie. Hip-hop i jazz to co innego. Hip-hop zaczął samplować jazz. Początkowo to Gang Starr samplował jazz, ale później w 1993 roku poznałem młodych jazzmanów z którymi zacząłem pracować. To było coś. Obcowanie z żywym jazzem wiesz ludzie jak Donald Byrd, Herbie Hancock wiesz lista stale się powiększała Ben Marcato czy wokaliści jak Chuck Ocon to wszystko była idea, którą wprowadzałem w życie i dzisiaj mogliście zobaczyć owoc mojej pracy na scenie.

Maciek: Czy myślisz, że to jest dla Ciebie nowa droga? Wiesz, po Gang Starr? Czy to jest droga, którą będziesz teraz podążał?

GANGSTARRGuru: Wiesz, robię wiele rzeczy poza Jazzmatazz – choćby nowy album, który będzie totalnie inny niż Jazzmatazz nosi tytuł Guru 8.0 – Lost and Found, który nawiązuje do naszego wspólnego albumu Guru 7.0 – The Street Scriptures i nowy album to czysty hip-hop.

Maciek: Dlaczego taka zmiana?

Guru: Bo jestem jedyną osobą, która to potrafi. Nikt inny tego nie umie. Zrobić coś tak bardzo różnorodnego i potem zaskoczyć po raz kolejny.

Solar: I nie chodzi tu tylko o różnorodność. Przede wszystkim musisz zrozumieć jak ten hip-hop powstaje. Dla mnie jako dla głównego producenta, który urodził się i dorastał w Nowym Jorku, hip-hop jest czymś naturalnym – płynie w moich żyłach. Więc hip-hop i jego prawdziwe oblicze mieszka na ulicy, musi tam być i zawsze pozostanie prawdziwe. Tak jak mówił Guru – różnorodność jest ważnym aspektem, ale dla mnie jako dla producenta ważnym jest trzymanie się naszych założeń. Wcześniej mieliśmy wyszukanego Bob’a James’a a teraz mamy album, który z pewnością jest godną rzeczą wywodzącą się z ulicy. Zrozumiesz to gdy go posłuchasz. Moje rymy plus moje beaty a z tym już nie ma żartów.

Guru: To kolejny poziom. Kiedy zaczynaliśmy z Solarem to było coś małego, a teraz – teraz jesteśmy u szczytu. Mógłbym powiedzieć, że sięgamy po stek , ale wegetariański (śmiech)… Szczerze to najlepsza muzyka jaką kiedykolwiek zrobiłem i to jest niewątpliwie zasługa Solara, że poszliśmy dalej, że wkroczyliśmy na następny poziom.

Solar: Myślę, że Europa może docenić to co jest ważne. Dla przykładu grupy rock’n’rollowe zrobiły znacznie mniej, a dostały po 100kroć więcej niż na to zasługiwały. Prawda jest taka, że powinniśmy grać na stadionach. Uwielbiamy grać z Guru dla setek fanów, ale z tym co robimy powinniśmy grać ale 20-25 tysięcy ludzi na stadionie. Wiesz nie segregujemy Europy, jeździmy wszędzie i patrzymy na to co się dzieje – jesteśmy w Polsce, jedziemy na Litwę, do Czech i dla nas wszyscy tutaj jesteście bardzo ważni. Polska jest bardzo ważna. Wiesz kiedy ktoś z moich znajomych pyta mnie „jedziesz do Polski?” odpowiadam mu „Jasne stary! Byłem tam już 3 razy. Guru był o wiele więcej i ludzie zawsze nas tam gorąco przyjmują”. Dzisiejsza publiczność była jedną z najlepszych podczas koncertów z Jazzmatazz w ogóle. Szczerze powiedziawszy wy w Polsce jesteście w mojej czołowej piątce najlepszych koncertów z Jazzmatazz. Patrzę w przyszłości i chcę dawać tą muzykę ludziom na całym świecie i wsłuchuję się w to co mówią ludzie – nie myślcie że Wasz głos nie jest nic warty. To o czym mówicie jest ważne.

Guru: Ze sceny dzisiaj mówiliśmy o tym, że hip-hop powinien być inteligentny, a to jest najbardziej inteligenta z jego form. Każdy element no to się składa.

{reklama-hh}

Rafał: Jak myślicie, co się stało obecnie z hip-hopem?

Guru: W tym właśnie tkwi sedno. Wydaje mi się że ludzie za bardzo myślą o tym co było kiedyś – tak mi się wydaje. Jeśli popatrzysz na to wszystko co robimy razem z Solarem to jest coś co możesz określić – powrotem do przyszłości. Nie możesz wrócić, ale możesz wziąć te najważniejsze zasady i iść przed siebie.

Solar: Pytanie brzmiało co się stało? Co poszło nie tak?

Guru: Ja nie chcę się w tym babrać?

Solar: Tak naprawdę, żeby szczerze odpowiedzieć na to pytanie – co się stało? Musisz przede wszystkim zapytać siebie. Co się stało? Co jest nie tak? Co się stało, że ludzie odłączyli się od hip-hopu? Według mnie problem tkwi w tym całym bling-blingu. To jest problem, kiedy wszyscy wkoło wałkują to samo – samochody, złoto, biżuteria, kasa itd. to jest przyczyna. Gdziekolwiek nie pojedziemy wszyscy mówią to samo – czy to Japonia, czy Brazylia – to zasrane bling-bling jest wszędzie.

Maciek: Czy zgadzacie się z KRS-One, który powiedział, że MC to ktoś kto robi rzeczy dla społeczeństwa, a raper robi to tylko dla pieniędzy?

Solar: Wiesz co – nie wiem. Nie powiem, że się zgadzam, ale nie powiem też że nie. Myślę, że prawdziwa muzyka pochodzi z duszy i nie ważne czy jesteś MC czy muzykiem, który gra z nami na scenie, czy inżynierem stojącym za konsolą. Każdy kto podchodzi do tego co robi z pasją jest dla mnie prawdziwy. Nie wiem czy dany raper nie robi czegoś z pasją. Myślę, że kiedy ktoś zaczyna mówić o swoim samochodzie, domu czy złocie to ludzie sami to ocenią. Jeśli ludzie borykają się z problemami w Nowym Jorku – i to właściwie było przyczyną dla powstania hip-hopu – to myślę że ludzie na całym świecie w pewnym momencie poczuli to samo i zaczynali się utożsamiać nie ważne czy byli to czarni czy nie, bo to wszystko ma swoje podłoże kulturowe, aż nagle zaczęło to dotykać też innych i scenariusz zaczął się powtarzać. Ludzie mówią o tym co ich boli, z czym się spotykają – że dzieciaki walczą z brutalnością policji, która do nich strzela, że nie żyje im się łatwo to wydaję mi się, że jest to odpowiednia forma dla hip-hopu, by wyrażać siebie.

Guru: By mówić o swoich problemach. Uniwersalnych problemach.

Solar: Myślę, że w chwili obecnej Guru i Solar są mentorami lub liderami i dumnie możemy powiedzieć, że obecnie hip-hop czeka na jakaś grupę młodych ludzi, którzy będą w stanie się wyrazić. Na tym polega hip-hop, za tym właśnie się opowiadamy. Nie chodzi też o to że chcemy być niekomercyjni, ale stoimy za tym co jest prawdziwe i ludzie to czują, że to pochodzi z głębi Twojego serca, że kochasz to co robisz – i to jest prawdziwe. Jeśli z kolei robisz coś dla kasy lub innych materialnych rzeczy, ludzie nabierają do Ciebie podejrzeń.

Maciek: Wciąż mamy dwie definicje hip-hopu w Stanach – West Coast i East Coast. Czy wciąż jest to ważne z którego wybrzeża pochodzisz?

Guru: Teraz to wszystko przechodzi na dirty south. Teraz wszyscy robią kasę zarówno West Coast czy East Coast. Ale Dirty South robi największy biznes. Szczerze powiedziawszy mamy to w dupie. Dlatego tu jesteśmy mamy ich gdzieś.

Rafał: Przejdźmy do spraw społecznych. Obama wygrał wybory (śmiech) czego oczekujecie od Obamy? Czy myślicie że nadejdą zmiany?

JAZZMATAZZ 3Guru: Myślę, że ludzie są gotowi na zmiany, a Obama pokazał, że jest stabilny i że ma możliwość by skończyć z opresją. Pokazał że jego działania są logiczne i że odnosi się do ludzkiej natury. Poza tym pozytywny z niego koleś i powiem Ci, że byłem dumny w szczególności będąc kimś w rodzaju ambasadora muzyki, będąc ciągle w trasie podczas gdy odbywało się to całe szaleństwo – my ciągle koncertowaliśmy. Życzę mu jak najlepiej i myślę że da sobie radę.

Solar: Wiesz co mówisz kiedy zobaczysz monument? To co się stało to właśnie monument. Europejczycy tak naprawdę nie rozumieją do końca co się stało w Ameryce z bardzo prostej przyczyny – wy jesteście tutaj, żyjecie trochę inaczej… ale zobaczyć czarnego człowieka w Białym Domu, w szczególności pięknego czarnego człowieka z piękną czarną rodziną, to to czego my jako 7 Grand Records życzymy naszemu 44 prezydentowi, by miał bardzo udaną prezydenturę i przede wszystkim bezpieczną.

Maciek: Nie wiem czy wiecie, ale w Europie wygrana Obamy była przyjęta z wielką radością.

Solar: Wiem. Byliśmy wtedy na trasie w Europie. Pamiętam też kiedy w 2004 roku graliśmy koncert w Londynie a George Bush został ponownie wybrany prezydentem dało się odczuć niechęć i porażkę, ale teraz dobrze jest widzieć ludzi w pozytywnym nastroju. Wolę myśleć pozytywnie, muszę tak myśleć – nosząc imię Solar, które ma dużo wspólnego z matematyką. Wierzę, że możemy wiele osiągnąć, wierzę że jeśli połączymy nasze myśli i energię – to znajdziemy pokojowe rozwiązanie wszystkich problemów, a jedyne czego potrzebujemy to pozytywne przywództwo, które da nam wszystkim wiarę, że jest to możliwe, znalezienie cywilizowanego i inteligentnego rozwiązania i moim zdaniem to może się stać nie tylko na poziomie politycznym, ale nawet a może przede wszystkim na poziomie w jakim obecnie jesteśmy – bo to my rozmawiamy, to my wymieniamy się poglądami, to my dajemy Wam muzykę, przynosimy Wam naszą kulturę, z którą Wy możecie potem pracować i o to właśnie chodzi. Kochamy to, bo to pochodzi z naszych serc. Widziałeś nas na scenie i możesz stwierdzić, że to nie jest żadna gra.

Guru: Tak naprawdę wiele rzeczy zależy od Was, od każdego z osobna. Wspierając prawdziwy hip-hop, po prostu walczcie o niego. Jeśli chcecie więcej kreatywnego i inteligentnego nurtu w hip-hopie wspierajcie 7 Grand Records. Jesteśmy niezależni i wspieramy młodych i inteligentnych artystów.

Rafał: Kogo usłyszymy na nowym albumie?

Solar: Na nowym albumie będzie K-Born, Hi Power, DJ Doo-Woop oraz trochę nowych projektów, ale na płytach Jazzmatazz mieliśmy ich wszystkich więc będziemy kontynuować naszą drogę robią to co potrafimy robić najlepiej. Poszerzali świadomy hip-hop prezentowany przez 7 Grand. Nie chcemy stać się czymś w rodzaju Def Jamnie staramy się być labetem z 200 artystami w roasterze i mówić mamy: tego, tego i tamtego… i wymieniać całą listę nazwisk – jeśli już to będziemy w stylu wyszukanego butiku. Wiesz myślę, że Guru sam już sobie nie radził, a we 2 idzie nam całkiem nieźle i myślę, że będziecie zadowoleni z nowego albumu.

Guru: Usłyszycie kilka nowych talentów i znowu to tyczy się fanów, by podtrzymywali to co robimy, by nas wspierali, dawajcie im znać, mówcie im o tym, Widzieliście co zrobiliśmy dzisiaj. Poza tym nasz materiał jest dostępny na itunes czy na Amazonie.

Maciek: Tylko, że pojawia się problem – nie możemy w Polsce kupować przez itunes, bo nie respektują naszych płatności. Jedyne co nam zostaje to rynek z drugiej ręki, aukcje lub kombinowanie i szukanie znajomych za granicą żeby kupili nam muzykę którą chcemy…

Solar: Jeśli tak to ściągajcie to z Internetu. Srać te korporacje, ale poza tym bądźcie z nami w kontakcie. Mówcie nam co się dzieje.

Guru: I rozdawajcie ją znajomym, nie wszyscy tego słuchają.

Rafał: Zrobiliście stronę 7grandshare.com Jaka jest jej idea?

Guru: Jej ideą jest… (w tym momencie Guru pokazuje palcami na Solara śmiejąc się)

Solar: Stworzenie miejsca, w którym wszyscy podzielający wizję Guru i Solara na temat hip-hopu, mogą wymieniać informacje. To może rozrosnąć się do czegoś w stylu myspace ale już teraz trochę go przypomina – bo możesz wysyłać maile, dorzucać informacje do swojego facebooka czy twitera i możesz po prostu a może przede wszystkim komunikować się z ludźmi i rozmawiać o ważnych dla Ciebie rzeczach. Obecnie robimy wpisy na blogach, dorzucamy tam informacje i tematy o których sądzimy, że ludzie powinni rozmawiać i oczywiście włączamy się do tych dyskusji. Jest to coś w stylu komunikacji ze światem za pomocą Internetu, ale nie wygląda to tak, że cokolwiek tam kontrolujemy. Dajemy tam ludziom totalną wolność. Ludzie rozmawiają ze sobą, rozbudowują swoje profile – dla mnie to coś pięknego, gdy widzę jak młody koleś z Polski rozmawia z laską z Portoryko czy Nowego Jorku. Jeśli lubisz hip-hop i masz coś do powiedzenia po prostu o tym mów. Jeśli zaczniesz się komunikować to spełnisz się w jakimś tam stopniu – to bardzo proste.

Guru: To najpiękniejsza rzecz w Internecie. Poza tym mamy konkurs dla MC, dla ludzi z całego świata. Obecnie jesteśmy w 3 rundzie. Kiedy wrócimy wyłonimy 7 zwycięzców z 3 rundy. Mamy więc 7 zwycięzców z rundy 1, 7 z rundy 2 i 7 z rudny 3 – co daje nam 21 finalistów. Ludzie nagrywają swoje teksty, mogą to zrobić dowolnie – jedynym warunkiem jest żeby było to zarejestrowane no i trzeba się zarejestrować na stronie. Zwycięzca całości podpisze kontrakt na płytę i pojedzie z nami w trasę.

Polecane