ReTo: ESKA zgłosiła się po „Sorry Dolores”


2018.07.30

opublikował:

ReTo: ESKA zgłosiła się po „Sorry Dolores”

foto: kadr z wideo

Klip do „Sorry Dolores” ReTo z udziałem Quebonafide pierwotnie miał się ukazać na dzień przed premierą krążka. Raper Reprezentant New Bad Labelu dwukrotnie przekładał premierę, tłumacząc to troską o jakość finalnego materiału. Efekt przypadł fanom do gustu, dzięki czemu „Sorry Dolores” wyświetlono na YouTube już ponad 9,5 miliona razy.

Od kilku dni piosenki można posłuchać także na antenie Radia ESKA. ReTo podczas instagramowej transmisji na żywo powiedział, że rozgłośnia zgłosiła się do niego po singiel z Quebo. – Jestem zadowolony. ESKA zgłosiła się po „Sorry Dolores”. „Sorry Dolores” leci na ESCE. Fajnie, bo numer nie był robiony jakoś z myślą o radiu. Może w sumie brzmieniowo faktycznie pasuje, ale w zamyśle nie było w to celowane, więc fajnie, że robiąc numer na swój sposób, tak jak się ma zachciankę, udało się dotrzeć do radia. Fajnie, że zaczynamy działać na coraz szerszą skalę – zauważył.

Myślę, że jest się z czego cieszyć. Ja się cieszę – zakończył artysta, dziękując za znakomite przyjęcie singla.

Dlaczego „K R U K” i skąd „BOA”?

Drugi legalny album ReTo zatytułowany “BOA” trafił do sklepów w czerwcu. W rozmowie z Radosławem Grabarczykiem z kanału NovyTV raper wyjaśnił znaczenie tytułu zarówno tego krążka, jak i poprzednika.

“K R U K” to był trochę taki lot. Odleciałem z tematykami. One był zamknięte w mojej głowie, nieraz graniczące między rzeczywistością a zagięciem jej. Stwierdziłem, że jeśli ludzie określili tę płytę w taki sposób, te tematyki był wysokie, gdzieś tam hulały sobie w przestworzach, nie dla każdego były czytelne, tak uważam, że tematyki na “BOA” są bardziej przyziemne. “K R U K” był zamknięty w mojej głowie, a na “BOA” trochę wyszedłem do ludzi, bardziej pozwoliłem się zrozumieć. Dlatego wybrałem najbardziej przyziemne stworzenie w porównaniu do kruka, który był wcześniej, rysujące brzuchem po glebie, czyli węża – powiedział ReTo.

Artysta wyjaśnił, że analizując zawartość krążka doszedł do jeszcze jednego wniosku, który czynił tytuł “BOA” idealnym. – Dla mnie ta płyta się wije. Co jakiś czas zmienia klimat, potem wraca do poprzedniego, znowu gdzieś tam odbijając, ale cały czas trzymając się jednego głównego szlaku, który został wytyczony, dlatego ta płyta jest dla mnie wężem – ocenił.

Polecane

Share This