Skarga na Pezeta


2012.10.16

opublikował:

Skarga na Pezeta

Takiego oto maila otrzymaliśmy na redakcyjny adres. Cytujemy praktycznie w całości (pozwoliliśmy sobie na korektę składni).

Szanowni Państwo,

mam świadomość, że CGM objęło patronatem medialnym nową płytę artysty i każdy zarzut pod jego adresem może się Państwu jawić jako przejaw zazdrości lub jakichkolwiek inych złych emocji, ale poniżej pozwalam sobie zamieścić kilka niezaprzeczalnych faktów odnośnie piątkowego feralnego koncertu[…].

Myślę, że Państwo, jako Patron Medialny powinni mieć świadomość zaistniałej sytuacji.

Pozdrawiam,

Magda

To miał być premierowy koncert promujący nową płytę Pezeta, Wrocław pierwszy na trasie.

Zamiast o 20, supporty zaczęły się o 22, a „gwiazda wieczoru” wyszła po północy. Pezet zagrał dwa kawałki z fatalnym nagłośnieniem i potem po prostu zniknął bez słowa. Masa ludzi została totalnie olana przez menadżerów klubu. Zero informacji, zero ogarnięcia tematu:

– nikt z organizatorów koncertu nie miał odwagi wyjść na scenę, powiedzieć że koncertu nie będzie i przeprosić za zaistniałą sytuację;

– Pezet po swoim pierwszym nieudanym koncercie na trasie milczy, a jeszcze tej samej nocy usunął ze swojej oficjalnej strony wydarzenie”koncert we Wroclawiu” i nadal usuwa komentarze niezadowolonej publiczności. Najwyraźniej nie zniósł ciężaru niepochlebnych opinii, jak i również w ten sposób utrudnia komunikację miedzy wrocławską publicznością;

– na facebookowej stronie klubu Brooklyn nadal jednak można przeczytać niepochlebne komentarze pod adresem artysty i klubu;

– publiczność nie daje za wygraną – zorganizowała się i założyła profil na facebooku „pezet.wroclaw” na którym wyraziła oczekiwania – przepraszam, zwrot pieniędzy i ponowny koncert. Do tej pory udalo się nam zabrac w 50 osob, ciągle nas przybywa.

Pezet spiewa „P” jak „pieprze to „Z” jak zróbmy Hajs. Nic dodac, nic ujać. Szkoda że nie P jak przepraszam.

***

Od Redakcji: objęcie patronatem jakiegoś wydarzenia lub płyty nie oznacza, w naszym mniemaniu, roztoczenia „parasola ochronnego”. Dla przykładu – zdarzały się dość krytyczne recenzje płyt na których znajdziecie nasze logo.

Na profilu wrocławskiego klubu znajdziecie oświadczenie (treść poniżej). Poprosiliśmy też management Pezeta o komentarz do całej sytuacji, jak tylko go dostaniemy, to go oczywiście opublikujemy.

Nie wiemy, co było przyczyną zejścia Pezeta ze sceny we Wrocławiu, bo nas tam nie było. Ale byliśmy następnego dnia w Warszawie w Stodole, i wszystko było ok. A rozpoczynanie się koncertów z „poślizgiem” nie dziwi nas w ogóle, bo to już niemalże tradycja. Widząc ile osób wchodziło do klubu około godz. 23 sądzimy, że nie jesteśmy w tym przekonaniu osamotnieni.

Treść oświadczenia:

W imieniu Brooklyn Club oraz Pezet`a chcielibyśmy przeprosić za odwołanie wczorajszego koncertu.

Niestety z przyczyn technicznych niezależnych od nas, koncert nie mógł zostać zrealizowany.

Koncert odbędzie się ponownie w innym terminie. Więcej informacji wkrótce.

Tagi


Polecane

Share This