Sokół: „To wciąż hip-hop czy j***ne skargi sądowe z tabunem adwokatów?”


2014.07.22

opublikował:

Sokół: „To wciąż hip-hop czy j***ne skargi sądowe z tabunem adwokatów?”

Przed kilkoma dniami pisaliśmy o ugodzie zawartej między prawnikami Drake`a i Rappin` 4-Taya, na mocy której Kanadyjczyk musi zapłacić amerykańskiemu raperowi 100 tysięcy dolarów odszkodowania za „pożyczenie” zwrotki z kawałka „Playaz Club” (szczegóły znajdziecie tutaj).  Do całej sprawy odniósł się na swoim fanpage`u Sokół: Za moich czasów nawinięcie fragmentu cudzej zwrotki nazywano „follow up” lub nawet „oddanie szacunku”, teraz nazywa się to „kradzieżą linijek” i płaci się za to 100 tys. $ kary i oddaje tantiemy – komentuje.

Hip-hop, który powinien jak żadna inna muzyka stać na straży możliwości swobodnego przetwarzania, lobbować w tym temacie, a nawet próbować zmieniać prawo, zapierdala za hajsem jak najgorsza kurwa. Wyobrażacie sobie absurd, że Koras pozywa mnie za cytowanie jego tekstów w moich albo chłopaki z HiFi Bandy zaskarżają mnie za używanie ich słów na cutach w kawałkach? To wciąż hip-hop czy jebane skargi sadowe z tabunem adwokatów? – pyta retorycznie raper.

Polecane

Share This