„Ta domniemana rodzinna atmosfera w dużej mierze jest kreacją” – Wdowa o rozstaniu z Alkopoligamią


2015.02.06

opublikował:

„Ta domniemana rodzinna atmosfera w dużej mierze jest kreacją” – Wdowa o rozstaniu z Alkopoligamią

Mimo iż od momentu opuszczenia przez Wdowę wytwórni Alkopoligamia.com minęło już osiem miesięcy, wciąż niewiele wiadomo na temat powodów, dla których artystka zdecydowała się rozstać z wydawnictwem. Wdowa rzuca odrobinę światła na tę sprawę w rozmowie z Marcinem Flintem i Andrzejem Całą przeprowadzonej dla serwisu T-Mobile Music. Zadecydowało kilka równorzędnych powodów. Jednym z nich jest to, że obraz, jaki ta wytwórnia prezentuje na zewnątrz, nie do końca zgadza się w mojej ocenie z tym, jak to wygląda od wewnątrz. Nie do końca odpowiadała mi polityka prowadzenia firmy – wyjaśniła Wdowa. Ta domniemana rodzinna atmosfera w dużej mierze jest kreacją, a ja chyba przestałam czuć ten związek z chłopakami. Ponoć z rodziną najlepiej się wychodzi na zdjęciu – tak też było. Poza tym dorastam artystycznie, ale też jako osoba, i przestało mi odpowiadać, jak prezentowany jest światopogląd grupy, całości, mówiącej jednym głosem. Znam każdego artystę w tym wydawnictwie i może i miewają oni zbieżne poglądy, ale bardziej właśnie miewają niż mają. Sposób podawania widzowi wartości przez Alkopoligamię? Nie utożsamiam się z tym, przestałam to czuć.

Artystka podjęła także temat swoich utworów, które zniknęły z kanału Alkopoligamii na YouTube. Nie usunęłam swoich kawałków! – przyznaje. Zrobili to ludzie z Alkopoligamii. Wielokrotnie prosiłam chłopaków, żebyśmy zamknęli temat YouTube, żebyśmy się za niego rozliczyli, choćby to miało być dwa złote rocznie. Obiecałam, że zrzeknę się pieniędzy za to, co zarobili na moich piosenkach na YouTube przed zawarciem umowy. Wiadomo, że teraz, pięć lat po premierze płyty, te utwory zarabiałyby na bieżąco jakieś śmieszne grosze, ale chciałam, żeby tam zostały, żebyśmy mogli odbierać symboliczne pięć złotych miesięcznie i mieć wspólne muzyczne CV. W odpowiedzi usłyszałam, że nie widzą takiej możliwości, nie podzielą się ze mną i nie muszą mi się tłumaczyć. Zagroziłam wtedy, że jeśli nie przyjmą mojej oferty, to zażądam usunięcia utworów. Utwory usunęli bez podejmowania dalszych negocjacji. Trochę na zasadzie psa ogrodnika – sam nie będę mieć, ale ty też nie dostaniesz. Smutno. Bardzo smutno – kwituje Wdowa.

Aby przeczytać cały wywiad, w którym Wdowa tłumaczy m.in. co się stało z planowaną płytą z Sir Michem, wystarczy kliknąć tutaj .

Polecane

Share This