TIDAL Rising 2016: artyści, na których warto mieć oko


2016.01.19

opublikował:

TIDAL Rising 2016: artyści, na których warto mieć oko

Edytorzy TIDALA nieustannie nasłuchują napływające z całego świata nowości, aby wyłowić dla dźwięki warte uwagi.  Niektóre zespoły ściągają na siebie jej nadmiar, inne przemykają niezauważone. W wielu przypadkach to czas jest najlepszym sędzią, ale niezwykle satysfakcjonujące jest móc odkryć jakiś zespół lub artystę, zanim wszyscy dookoła zaczną go słuchać, a potem obserwować, jak rozkwita na twoich oczach.

W ramach programu Rising TIDAL niestrudzenie wyszukuje artystów, którzy są warci Waszej uwagi. Oto wyselekcjonowana siódemka, która ma szansę mocno namieszać w 2016.

Jack Garratt

Wszystko wskazuje na to, że rok 2016 będzie przełomowy dla multiinstrumentalisty Jacka Garratta, określanego czasami jako brakujące ogniwo pomiędzy Edem Sheeranem a Disclosure. Gdy dorastał w Buckinghamshire pod Londynem, jego rodzice zadbali o to, aby od najmłodszych lat grał na instrumentach. W ten sposób dzisiaj mamy do czynienia z utalentowanym artystą, który sam komponuje, nagrywa i produkuje, a także występuje na żywo.

Garratt po raz pierwszy wzbudził zainteresowanie w 2014 roku, od razu pokazując swoje charakterystyczne, ponadgatunkowe brzmienie, łącząc elektronikę i kompozycje, w których dominuje gitara. Jako przykłady artystów, którzy biorą coś, a następnie modyfikują to, tworząc nową i świeżą jakość, podaje Flying Lotusa, Son Lux i Jaia Paula. Jack powiedział też kiedyś: „Uwielbiam surowe, bluesowe riffy i trzaski Jacka White’a, ale również delikatność i nastrojowość Channel Orange”. Zaledwie rok później, Garratt ma już na koncie kilka przebojowych utworów, telewizyjny debiut w Stanach w talk show Conana O’Briena, trasę z Mumford & Sons oraz samodzielne, wyprzedane koncerty po obu stronach Atlantyku.

Popularność Jacka Garratta wzrosła mocno w krótkim czasie, ale kryją się za nią solidne fundamenty i ogromny talent. Jego pierwszy album, „Phase”, to jeden z najbardziej oczekiwanych debiutów roku. Ukaże się 19 lutego nakładem Epic Records.

Tink

Muzyka stanowiła większą część życia raperki i songwriterki Tink, odkąd zaczęła chodzić. Przyszła na świat jako Trinity Home. Jej mama była chórzystką, a ojciec pianistą, gitarzystą i inżynierem dźwięku, który wykorzystywał piwnicę jako studio nagraniowe. Dorastając w okolicach Chicago, Tink szlifowała swój talent właśnie w tej piwnicy, przesłuchując ogromną kolekcję płyt r&b ojca oraz śpiewając w chórze.

Stopniowo zbudowała swoją markę lokalnie oraz w internecie, od 2012 nagrywając sześć mixtape’ów („Winter’s Diary 2” znalazł się na 8. Miejscu najlepszych albumów r&b 2014 roku według magazynu Rolling Stone). Pracowała z takimi artystami, jak Justin Timberlake, Future Brown, Pentatonix, R. Kelly i nie tylko, a także podpisała kontrakt z Timbalandem i Mosley Music Group.

The Knocks

Nowojorska dzielnica Lower East Side to muzyczna kuźnia od wielu dekad, począwszy od kontrkulturowego ruchu z lat ’60. Teraz dobiegają z niej zupełnie nowe dźwięki.

Nazwani „cred-popową odpowiedzią na The Neptunes” przez Guardiana, The Knocks to jedna z najgorętszych nazw w elektronice. Ostatnie kilka lat spędzili, dzieląc sceny m.in. z Grouplove, M.I.A., Ellie Goulding, Two Door Cinema Club, Chromeo i Diplo, a także tworząc bity i remiksy dla takich artystów, jak Katy Perry, Haim, Santigold, Marina & the Diamonds, czy Passion Pit. Wydali też wiele zaraźliwych singli, w tym m.in. banger „Classic” z Powers w 2014 roku.

Duet składający z JPatta i B-Roca, wychował się na różnorodnych inspiracjach, w tym odpowiednio soulu/funku i hip hopie/trip hopie, traktując je jako pretekst do głębszego poznania klasycznego, wokalnego house’u i muzyki popowej. W tej chwili The Knocks są gotowi do wydania swojego debiutanckiego albumu, „55”. Pojawi się na nim imponująca, długa lista współpracowników: Cam’ron, Wyclef Jean, Carly Rae Jepsen, Matthew Koma, Alex Newell, Phoebe Ryan, Walk the Moon i wielu innych.

Nef The Pharaoh

Raperzy z Bay Area mogą mieć reputację tych, którym zwykle nie udaje się przebić na międzynarodową scenę, ale 20-letni Nef The Pharaoh, okrzyknięty najlepszym raperem z Vallejo od czasów Andre „Mac Dre” Hicksa, ze swoim gorącym hitem „Big Tymin”,  jest typowany jako ten, któremu się to uda.

„Big Tymin” wzbudza zainteresowanie od swojej premiery w maju. Latem został zremiksowany przez YG i Ty Dolla $ign. W listopadzie Nef The Pharaoh wydał nakładem należącej do E-40 wytwórni , Sick Wid It Label, swoją imienną EP-kę. Została ona uznana przez Pitchfork jako jeden z najlepszych, ale najmniej zauważonych momentów w hip-hopie w 2015 roku.

Bibi Bourelly

Wygląda na to, że Bibi Bourelly staje się jednym z najgorętszych nazwisk, wartych obserwowania w 2016 roku. Mieszkająca w Kalifornii, ale urodzona i wychowana w Berlinie, wróciła do Stanów, aby rozpocząć swoją muzyczną karierę i uważamy, że to był naprawdę dobry pomysł. Mając zaledwie 21 lat, pracowała już z Kanye Westem, napisała „Higher” i „Bitch Better Have My Money” dla Rihanny, a także pojawiła się w kawałkach Lil Wayne’a, Nicka Brewera i „Chains” Ushera.

W październiku ukazał się jej pierwszy ważny singiel, „Ego”, odsłaniający surowy, pełen pasji i zarazem chłodny niczym lód głos, a także skłonności do potężnego, blues-rockowego brzmienia, bliższego The White Stripes i PJ Harvey niż wspomnianym wcześniej nazwiskom. To będzie naprawdę ekscytujący rok, w którym warto przyglądać się Bibi Bourelly.

Piotr Zioła

Młody człowiek, który kocha brzmienia lat ’50 i ’60 – tak najprościej można określić Piotra Ziołę. Należy jednak dodać, że ten gość ma wyjątkowy głos i szczęście do pracy z imponującym składem muzyków. Nad jego debiutanckim materiałem pracowali m.in. Jurek Zagórski (zajął się m.in. produkcją), Marcin Ułanowski, Staszek Wróbel i Michał „Fox” Król. Sam przyznaje, że kolejną ważną postacią w tym składzie jest Natalia Przybysz, która udzieliła mu ważnych wskazówek i zaprosiła do supportowania przed swoimi koncertami.

Pierwszym efektem tej pracy jest singiel „Podobny”, który stał się jednym z najchętniej przez Was słuchanych polskich utworów drugiej połowy 2015 roku. Zioła podkreśla, że razem z producentem „starali się, żeby piosenki miały ten oldscholowy sznyt” i wygląda na to, że udało im się to znakomicie.

Piotrka możecie również kojarzyć z utworu „Przyjmij brak” duetu Rysy, w którym zaśpiewał wspólnie z Justyną Święs z The Dumplings. Pojawiał się na scenie także m.in. z duetem xxanaxx i z Natalią Nykiel.

Debiutancka płyta artysty ukaże się wiosną 2016.

Iza Kowalewska

Wyróżnienie w cyklu TIDAL Rising artystki, która ma już na koncie kilka płyt, zarówno solo, jak i z zespołem Muzykoterapia, może być nieco zaskakujące. Rising jest jednak poświęcone muzykom, dla których nadchodzący rok może być przełomowy, a w przypadku Izy Kowalewskiej zdecydowanie może się to wydarzyć.

Iza to wokalistka i muzykoterapeutka, absolwentka warszawskiego Państwowego Studium Jazzu oraz Akademii Muzycznej w Łodzi. Współtworzyła zespół Muzykoterapia i ma na koncie dwa solowe albumy. Współpracowała też m.in. z Fiszem i Emade, Sistars, Noviką i Czarnym HiFi.

Tagi


Polecane

Share This