VNM: Ludzie weszli centralnie w mój lifestyle


2020.03.21

opublikował:

VNM: Ludzie weszli centralnie w mój lifestyle

Foto: P. Tarasewicz / CGMCreativeStudio

Wiele osób narzeka na obowiązującą kwarantannę. Zamknięte są puby, bary, kluby, galerie handlowe, kina oraz odwołano wiele wydarzeń czy koncertów. Przy takiej sytuacji nie dziwne, że niektóre osoby nie mogą już znieść siedzenia w domu. Do sprawy odniósł się VNM, który stwierdził, że od trzech lat prowadzi taki tryb życia i wciąż brakuje mu czasu na zrobienie wszystkich rzeczy jakie sobie zaplanował.

Dochodzą mnie słuchy, że w obecnej sytuacji w kraju ludzie zamknięci w domach zaczynają powoli „wariować” bo „nie ma już co robić” i ten fakt wydał mi się interesujący – ja żyję tak od 3 lat, a ludzie weszli centralnie w mój lifestyle na tydzień i czują się z tym niekomfortowo podczas gdy dla mnie każdy dzień był zawsze za krótki. Zawsze miałem tyle rzeczy, które chciałem zrobić, a na wszystkie nigdy nie starczyło czasu: czy to pisanie rapsów, czy słuchanie bitów, sprawdzanie albumów, oglądanie wywiadów z artystami, czytanie książki, granie w którąś z 20 gier na plejaka czy switcha, które mam zalebelowane w notesiku „do przejścia”, czy oglądanie serialu, filmu, czy gubienie się na jutubie, czy granie w planszówkę, czy trening na karimacie, czy Street Fighter 5 online, damn po prostu za dużo. Przyszło mi wtedy na myśl, że w obecnej sytuacji w Polsce przydaje się bycie geekiem-introwertykiem – napisał VNM – A Wy jak macie? Lubicie siedzieć na chacie czy już Was nosi? – zapytał fanów.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Dochodzą mnie słuchy, że w obecnej sytuacji w kraju ludzie zamknięci w domach zaczynają powoli „wariować” bo „nie ma już co robić” i ten fakt wydał mi się interesujący – ja żyję tak od 3 lat, a ludzie weszli centralnie w mój lifestyle na tydzień i czują się z tym niekomfortowo podczas gdy dla mnie każdy dzień był zawsze ZA KRÓTKI, zawsze miałem tyle rzeczy, które chciałem zrobić, a na wszystkie nigdy nie starczyło czasu: czy to pisanie rapsów, czy słuchanie bitów, sprawdzanie albumów, oglądanie wywiadów z artystami, czytanie książki, granie w którąś z 20 gier na plejaka czy switcha, które mam zalebelowane w notesiku „do przejścia”, czy oglądanie serialu, filmu, czy gubienie się na jutubie, czy granie w planszówkę, czy trening na karimacie, czy Street Fighter 5 online, damn po prostu ZA DUŻO. Przyszło mi wtedy na myśl, że w obecnej sytuacji w Polsce przydaje się bycie geekiem-introwertykiem 🙂 A Wy jak macie? Lubicie siedzieć na chacie czy już Was nosi? Ps. Jeszcze offtopic – jak ktoś pytał kiedyś o vinyl CTDN to już jest na denekstbest kropka com, pozdrawiam Przymusowych Domatorów – podpisano Domator z Wyboru 🤣

Post udostępniony przez VNM (@fau_enem)

Polecane

Share This