Wdechy 2015 – sylwetki nominowanych w kategorii Człowiek Roku


2016.01.18

opublikował:

Wdechy 2015 – sylwetki nominowanych w kategorii Człowiek Roku

Trwa plebiscyt nagród kulturalnych „Co Jest Grane 24” – „Wdechy”.  Już po raz 12. przyznane zostaną tytuły Człowieka, Miejsca i Wydarzenia Roku. Wysłane przez czytelników SMS-y zadecydują o tym, kto zwycięży w poszczególnych kategoriach i otrzyma nagrodę Publiczności. Głosowanie potrwa do piątku, 29 stycznia br. Szczegóły na www.wdechy.pl.



Człowiek Roku 2015

Jan Młynarski – twórca i lider Warszawskiego Combo Tanecznego, z którym odkopuje stare warszawskie przeboje i aranżuje je na nowo, ale wciąż z melancholijnym sznytem podwórkowym. To był ich rok. Grali w całej Warszawie: na otwarciu bulwarów nad Wisłą, na torze Wyścigów konnych, w teatrach i bramach, na dancingach i potańcówkach, a także w telewizji. Warszawski folk promowali też np. w Kazimierzu Dolnym czy Olsztynie. Piosenek i aranżacji z miesiąca na miesiąc przybywa. Ale Jan Młynarski to przede wszystkim genialny perkusista i ważna postać warszawskiej sceny muzycznej: współtworzy takie projekty, jak BAABA, J=J, Pole.Band i 67,5 Minut Projekt.

Tomasz Fudala – historyk i krytyk sztuki, kurator Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Od siedmiu lat w ramach festiwalu „Warszawa w budowie” przypomina warszawiakom o tym, co w mieście ważne, a co łatwo przestajemy dostrzegać.

W tym roku – w ramach „Sporu o odbudowę” – udało mu się zbudować nową opowieść o powojennej historii stolicy i osadzić ją we współczesnym kontekście. Jako kurator nie bał się ustąpić miejsca działaczom lokatorskim czy ofiarom czyścicieli kamienic i udało mu się to zrobić, nie tracąc niczego ze spójnej narracji wystawy.



Maja Ostaszewska –  za dwie wyjątkowe role – teatralną i filmową – potwierdzające jej pozycję aktorską, mistrzostwo. To postaci budowane zupełnie innymi środkami, ale obie mają ogromną siłę rażenia. Za demoniczną, uwodzicielską i tragiczną Odetę we „Francuzach” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego (Nowy Teatr) i terapeutkę Annę w filmie Małgorzaty Szumowskiej „Body/Ciało”, która hipnotyzuje widza swoim spokojem i dziwnym spojrzeniem, kryjącym tajemnicę.

Maja Ostaszewska to jedna z najciekawszych aktorek, którą możemy oglądać na warszawskich scenach. 20 lat temu przyjechała tu jako absolwentka krakowskiej PWST i została na stałe. Pracowała w teatrach: Dramatycznym, Rozmaitości, Narodowym, od 2008 roku jest aktorką Nowego Teatru. Stworzyła niezapomniane, wyraziste role w spektaklach Grzegorza Jarzyny („Bzik tropikalny”, „Magnetyzm serca”) i Krzysztofa Warlikowskiego (m.in. „Krum”, „Anioły w Ameryce”, „Kabaret warszawski”). Występuje też gościnnie w Och-Teatrze i z powodzeniem gra w farsie „Upadłe anioły” w reżyserii Krystyny Jandy.



Taco Hemingway (na zdjęciu) – arcyciekawy przykład i dowód na to, że mając talent, cierpliwość, pomysł na własną sztukę można przebić się na polskiej scenie muzycznej. Doceniony przez scenę hip hopową (jego płyty ukazały się nakładem popularnej wytwórni Asfalt Records) podbił też serca publiczności niekoniecznie otwartej na rap – kawałek „Następna stacja” dobił do pierwszego miejsca Trójkowej listy przebojów. Co więcej kompozycje Taco Hemingwaya, czyli duetu rapera Filipa Szcześniaka i odpowiedzialnego za podkłady muzyczne Macieja Ruszeckiego, to krotochwilno-psychologiczny zapis kondycji współczesnej młodzieży z Warszawą w tle. Wspomniana już „Następna stacja” to pierwsza kompozycja, w której bohaterką jest druga linia metra.

Agnieszka Smoczyńska – do warszawskich legend i klechd, tych o Warsie i Sawie oraz Złotej kaczce, reżyserka Agnieszka Smoczyńska dopisała nowy rozdział. Bohaterkami jej debiutanckiej fabuły „Córki dancingu” są dwie urokliwe, ale i krwiożercze syrenki, które kuszą nocami mężczyzn na nadwiślańskich bulwarach. Cała opowieść usytuowana została w scenerii szalonych lat 80 z ich tanim blichtrem, tandetnymi dancingami i marzeniami o życiu lepszym. Niejednoznaczny gatunkowo film, trochę musical, trochę horror, trochę baśń rozwija wizję Warszawy, jako pociągającego miasta szybkiego sukcesu, wielkich namiętności i zawiedzionych uczuć. A przy okazji jest też pożegnaniem z legendarnymi miejscówkami stolicy: nieistniejącym już domem towarowym Sezam, restauracjami Adria i Kamieniołomy?

Tagi


Polecane

Share This