Wini i Kuba Knap o trzeźwości wśród raperów


2018.01.22

opublikował:

Wini i Kuba Knap o trzeźwości wśród raperów

foto: mat. pras.

Na przestrzeni kilkunastu ostatnich miesięcy w życiu Kuby Knapa zaszło sporo istotnych zmian. Artysta opuścił Alkopoligamię i dołączył do Hemp Rec., dla której nagrał krążek „Najlepsze wyjście”, przede wszystkim jednak odstawił alkohol, który był w przeszłości istotną częścią jego twórczości i wizerunku.

Alkohol był jednym z tematów poruszonych w trakcie rozmowy Kuby z Winim. Szef Stoprocent najpierw zapytał Knapa, jak czuje się po odstawieniu alkoholu i swoją decyzją chciał wpasować się w trend pozostawania w trzeźwości, jednak po chwili rozmowy panowie ustalili, że tych niepijących i mówiących o tym głośno nie ma wcale tak dużo. KęKę, Peja, DJ 600V, Pih – oto ksywki padające w rozmowie. – Mam znajomych, którzy nie piją i dołują mnie tym niepiciem – komentuje Wini, po czym dodaje: – Uważam, że najlepiej tę sprawę rozegrał Tede. Schudł, jeździ na rowerze, ale dalej można się z nim napić. Daje radę. Boję się, że ludzie smutnieją od tego niepicia.

Kuba wyjaśnia, że w jego przypadku było dokładnie odwrotnie. – Polazłem na terapię, żeby odzyskać radość życia, bo gdzieś ją zgubiłem. Jako człowiek niepracujący nie miałem czegoś takiego, że pracowałem i piłem, tylko piłem cały czas. Zapomniałem jak się w ogóle żyje na trzeźwo – przyznaje artysta.

Rozmówcy różnią się także w innej kwestii – o ile Wini deklaruje, że stan upojenia alkoholowego nie wpływa na jego pracę, o tyle Kuba przyznaje, że odbijało się to na jakości tego, czym się zajmuje. – Zdarzyło mi się tak załatwiać biznesy, będąc w takim stanie, że mi się wydawało, że powinienem sześć razy więcej dostać za ten biznes, co go wykonuję na scenie, a potem jak widziałem wideorelację, to okazywało się, że powinienem dostać kopa w mordę co najwyżej – wspomina raper.

Polecane

Share This