Właścicielka firmy Bashesh tłumaczy, na co miały być przeznaczone pieniądze z tarczy antyryzysowej


2020.11.16

opublikował:

Właścicielka firmy Bashesh tłumaczy, na co miały być przeznaczone pieniądze z tarczy antyryzysowej

Branża kulturalna jest jedną z najdotkliwiej dotkniętych przez pandemię koronawirusa. W tej chwili nie można organizować żadnych spektakli i koncertów, wcześniej odbywały się w one w reżimie. Letnich festiwali w tym roku nie było, nie wiadomo, czy odbędą się w przyszłym. Artyści zostali zmuszeni do odwołania niemal wszystkich koncertów zaplanowanych na ten rok i nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądała sytuacja w 2021.

Przedstawiciele kultury i rozrywki wreszcie doczekali się tarczy antykryzysowej i związanych z nią wypłat. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dofinansowało 2064 podmioty, przeznaczając na to kwotę 400 mln złotych. Po ogłoszeniu listy osób i podmiotów, które otrzymały dofinansowanie wybuchła burza. Wiele osób, także z branży muzycznej było oburzonych sumami, które miały wpłynąć na konta pojedynczych artystów (najwyższe sumy dochodziły do 2 mln złotych). Mało kto jednak sprawdził, jakie były warunki przyznania dotacji i na co mogła być ona przeznaczona.

Po fali krytyki, jaka spadła na Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego po ogłoszeniu podmiotów objętych tarczą antykryzysową, Piotr Gliński zdecydował o wstrzymaniu wypłat i ponownym zweryfikowaniu listy beneficjentów.

Szanowni Państwo, zamiast projektu ustawy antycelebryckiej zdecydowaliśmy wstrzymać wypłaty FWK do czasu pilnego wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Instytucje i przedsiębiorcy kultury czekają na to wsparcie – czytamy w jego wpisie.

Marta Nizio, właścicielka jednej z agencji koncertowych, którym przyznano dotację napisała na swoim Facebooku, na co miały być przeznaczone „rządowe” pieniądze:

– 0,00655 Sasina w naszym przypadku to pokrycie części (!) utraconych przychodów firmy, utrzymanie miejsc pracy przez kolejne kilka miesięcy, odłożenie w czasie zerowania poduchy finansowej gromadzonej od kilku lat, możliwość realizacji kilku projektów w których wynagrodzenie może otrzymać łącznie około 30 osób plus kontrahenci, którzy też zatrudniają ludzi.

W idealnym świecie komentujący poza przejrzeniem listy beneficjentów i zgrzewki na kwoty, zapoznaliby się z regulaminem programu, wzorem wniosku, warunkami realizacji i dopiero później wydawali sądy.
Nie dam sobie ręki uciąć, że nie znajdzie się ktoś, kto będzie próbował zrobić jakąś wajchę ale mimo wszystko, wierzę, że większość firm zamierza się z tego rzetelnie rozliczyć. Poza tym każdego z beneficjentów czeka weryfikacja i w razie nieścisłości trzeba będzie otrzymane wsparcie oddać, podobnie jak w przypadku innych funduszy pomocowych, tarcz czy grantów.

0,00655 Sasina w naszym przypadku to pokrycie części (!) utraconych przychodów firmy, utrzymanie miejsc pracy przez…

Opublikowany przez Martę Nizio Niedziela, 15 listopada 2020

Polecane


Share This