Żabson: „Kocham to, że muzyka wraca do korzeni i zamulanie z telefonem jest raczej źle odbierane”


2019.08.05

opublikował:

Żabson: „Kocham to, że muzyka wraca do korzeni i zamulanie z telefonem jest raczej źle odbierane”

fot. P. Tarasewicz

Za nami płocki Polish Hip-Hop Festival, który już po raz siódmy zebrał czołówkę polskiej sceny rapowej. Żabson nazwał swój tegoroczny koncert w Płocku „najgrubszym w karierze”, dziękując fanom za przyjęcie oraz dzieląc się kilkoma refleksjami na temat nie tylko swoich koncertów, ale też zachowania publiczności oglądającej występy artystów na żywo.

Tak jak co roku zrobiłem ścianę śmierci. Patrząc po koncertach innych raperów, to chyba zainspirowałem wielu. Ale cieszę się, że zainspirowałem przede wszystkim was, moich kochanych Młyniarzy, których liczba na koncertach systematycznie rośnie. Gdy robiłem pierwszy raz ścianę śmierci, ludzie dziwnie na mnie spoglądali i nie do końca rozumieli, o co chodzi. Dzisiaj to wy sami bez niczyjej pomocy robicie ogromny moshpit i organizujecie sobie zabawy w tłumie – pisze Żabson o zabawach zaczerpniętych z koncertów metalowych kapel.

Kocham to, że muzyka znowu wraca do korzeni i zamulanie z telefonem jest raczej źle odbierane, a prawdziwa zabawa, czyli taniec i śpiew zyskują coraz większą popularność. Dla mnie liczy się tylko to, że mogę dać wam chwile zapomnienia. Liczy się to, że mogę stworzyć dla was miejsce, w którym nieważne kto jaki jest, nieważne ile ma lat, jaki kolor skóry i jakie ideały wyznaje, ważna jest tylko dobra zabawa. To zawsze była moja misja jako artysty, nie chciałem ludziom przypominać o tym, jak ciężko jest, jestem dla was po to, żebyście mogli na chwilę zapomnieć o problemach życia codziennego i odlecieć ze mną do tego świata fantazji i dzikiego nieograniczonego tańca – dodaje.

Żabson chętnie podkreśla, że to on wprowadził na polskie koncerty w rapie choćby wspomnianą ścianę śmierci. Tym razem nie jest inaczej.

Patrząc na to wszystko, mogę śmiało powiedzieć, że przetarłem pewne szlaki, a moja misja jako artysty jest skutecznie realizowana. Wystarczą mi wasze uśmiechnięte spocone ryjki i setki wiadomości o tym, jak dobrze się bawiliście. Bez was moja muzyka nie miałaby sensu bo została stworzona do zabawy a co to za zabawa bez najlepszych fanów na świecie – komentuje na Instagramie Żabson, dodając, że już w tym tygodniu w sieci pojawi się jego nowy singiel.

Polecane