GALLOWS – „Gallows”

Lewy sierpowy wymierzony prosto w mordę jesieni

2012.09.17

opublikował:


GALLOWS – „Gallows”

Gallows to Frank Carter, Frank Carter to Gallows. Tak twierdziłem po występie tej formacji na festiwalu w Jarocinie w 2010 roku, notabene jednym z najlepszych w ostatnich latach na tej imprezie. Gdyby nie ten mały, wytatuowany rudzielec szalejący na scenie, Gallows byliby tylko kolejną, niczym nie wyróżniającą się brytyjską hardcore’ową kapelą.

Myliłem się jednak. Frank odszedł z grupy latem zeszłego roku, jego miejsce zajął Wade MacNeil z Alexisonfire. Zespół złapał drugi oddech i wydał płytę „Gallows”, która ma być nowym rozdaniem w karierze kwintetu z Watford. Mimo braku Cartera na wokalu Gallows nadal brzmią świetnie i niemiłosiernie kopią słuchacza po bębenkach.

In us we trust!  krzyczą w otwierającym, potężnym „Victim Culture” i przez pół godziny swojego najnowszego dzieła nie zwalniają ani na chwilę. Kapitalną linią basu atakują w „Last June”. Firmowe chórki Gallows, brzmiące niczym prosto z obskurnego, zadymionego londyńskiego pubu, są najmocniejszym momentem singlowego „Outsider Art”. Najlepszym przykładem miażdżących riffów zawartych na płycie są te z „Austere”. Fajnym elementem jest jednoczesna melorecytacja Wade’a z dziecięcym głosem w końcówce „Cult of Mary”. Metalową ścianą dźwięków a’la Pantera uderzają z kolei w „Nations/Never Enough”.

Mimo, że wolę Gallows z Frankiem na wokalu, to muszę przyznać, że MacNeil znakomicie wkomponował się w zespół. Choć w przeciwieństwie do Cartera nie próbuje nawet śpiewać, to darcie ryja wychodzi mu świetnie. A to w tej muzie przecież najważniejsze.

Gallows na najnowszym albumie znów nie biorą jeńców, serwują nam pół godziny hardcore’owej sieczki w najczystszej postaci. Jest intensywnie, brutalnie, szybko i głośno.

Jeśli macie problemy ze wstawaniem w jesienne poranki to włączcie sobie ten krążek. To po prostu idealny lewy sierpowy wymierzony prosto w mordę nadciągającej szarugi.

***

Przypominamy też o dwóch koncertach Gallows w Polsce – w Poznaniu i Warszawie.

Polecane

Share This