Co zrobiłby Popek gdyby przegrał ze Stiflerem? Czy w przyszłości zawalczy z Najmanem?


2020.08.31

opublikował:

Co zrobiłby Popek gdyby przegrał ze Stiflerem? Czy w przyszłości zawalczy z Najmanem?

Walką wieczoru imprezy, która odbędzie się 5 września będzie starcie Popka ze Stiflerem.

Wojtek Gola, jeden z włodarzy FAME MMA, zapytał na konferencji Popka, co by zrobił, gdyby Stifler wygrał to starcie.

Pogratulowałbym mu od serca, bo to naprawdę by było coś. Ma szansę wygrać tak samo jak ma szanse przegrać. W mojej głowie ta walka jest gdzieś tam wygrana. No ale faktycznie może być tak, że gdzieś mnie trafi na czysto i będzie nokaut. Ale ja jestem dobrej myśli bo przepracowałem ten czas bardzo ciężko. Życzę Stiflerowi jak najlepszego startu, sobie wygranej i tyle.

SPRAWDŹ TAKŻE: Popek: „Już masz dość tej chorej jazdy, towar bardzo mocno klepie”

Prowadzący konferencję pytał czy ten po ewentualnej wygranej ze Stflerem, Monster jest gotowy na walkę o pas w wadze ciężkiej i jeśli tak, to kogo widzi w roli swojego przeciwnika?

Poczekajcie bo mam wizję – odpowiedział Popek.

– Widzę Stiflera w klatce, który jest głodny i wystraszony. Ja zresztą też. I widzę, że chcę się przywitać z fanami, ale nikogo tu nie ma. I dostaję szału, podbiegam, moja pięść ląduje mu na szczęce, dostaje padaczki, wykręcam mu nogi ręce w druga stronę. Ty się Stifler nie denerwu, ja po prostu tak to widzę. Później wszystko się jakoś ułoży – kontynuował Monster.

– A jak wyglądają wizje wróżki Oriany na temat twojej walki z Popkiem – zwrócił się prowadzący do Stiflera?

Jak pojawiła się opcja walki z Popkiem to pojechałem do swoje wróżki, żeby ją zapytać czy będę miał jakieś trwałe urazy po walce. Ona mi powiedziała, że nie, więc przyjąłem walkę.

SPRAWDŹ TAKŻE: Popek o Różalu: „Nie polubiliśmy się”

Czy Stifler mógł przewidzieć twój game plan?

– Nie mam żadnych planów. Najlepiej się czuję najeb*any – stójka, parter, nieważne. Ja idę wygrać tę walkę. Ja to wiem, Stifler to wie, wszyscy to wiedzą.

Prowadzący konferencję dopytywał też Popka o jego kondycję, wspominając film, na którym Popek przepływa praktycznie cały basen pod wodą.

– Miałem 16 sparingów po pięć rund. I ja się naprawdę nie boję o moją kondycję, tym bardziej tu, gdzie runda będzie trwała trzy minuty. Basen to jest tylko przedsionek do oktagonu. Przejdę po nim śpiewająco i do domu. Znaczy się ze Stiflerem na imprezę po walce. Zabieram go.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Płynę na @famemmatv 😉

Post udostępniony przez Popek Oficjalnie (@popek_oficjalnie)

Do rozmowy wtrącił się ponownie Wojtek Gola, który stwierdził, że nikt nie powinien lekceważyć Stiflera:

– Słuchajcie, byłem ze Stiflerem na treningu i gość naprawdę ma pierdol*ięcie. Mocne. Sparuje z dużymi gośćmi, większymi nawet niż Popek. Naprawdę ma dużo siły.

Na dowód swoich słów Wojtek opublikował na swoim kanale film, na którym po raz pierwszy możemy zobaczyć jak Stifler radzi sobie na treningu.

– Ja będę nieuchwytnym celem – skomentował słowa Wojtka Popek.

Prowadzący dopytywał Popka, ile ten zamierza jeszcze walczyć i czy wiąże swoją przyszłość z FAME MMA.

– Jakieś trzy, cztery lata, a potem lecę w kosmos – odpowiedział Monster.

W dalszej część konferencji Wojtek Gola ponownie przekonywał, że Stifler ma realne szanse na wygraną z Popkiem.

– To jest gość, który jak się w coś angażuje to na 1000%. On naprawdę ma mocne uderzenie. Nawet jego mega doświadczony trener, mówi, że czasem podczas sparingów się boi i musi normalnie blokować, bo może dostać bombę i byłby wstyd. Steve naprawdę ma to pierdol**ęcie. Ja jestem bardzo ciekawy tej walki, bo to nie jest taka gra do jednej bramki. Stifler jest psycholem. Jest po prostu pierdol*ęty. Pozytywnie.

SPRAWDŹ TAKŻE: Popek o walce z Pudzianem: „Byłem jeszcze pijany”

Kolejnym tematem konferencji była ewentualna walk Popka z Marcinem Najmanem.

– Marcina dopiero co poznałem. Nie wiem o tym chłopaku nic. Żeby doszło do tej walki, to po prostu trzeba się dogadać. Jeśli tak by miało być, to czemu nie. Ja będę walczyk z każdym kogo mi postawią i się dogadamy – przyznał Popek.

Polecane


Share This