Everything But The Girl wracają po 24 latach


2023.01.10

opublikował:

Everything But The Girl wracają po 24 latach

fot. Edward Bishop

To się nazywa wielki powrót! Brytyjski duet Everything But The Girl potwierdził, że 21 kwietnia wyda nowy album studyjny „Fuse”. Udostępnił także przedsmak krążka – singiel „Nothing Left To Lose”.

„Nothing Left To Lose” otwiera 10-utworowy album oraz pierwszy od ponad 24 lat rozdział w ich karierze. Towarzyszący piosence teledysk to dzieło Charliego Di Placido (Kojey Radical, Jungle).

„Fuse” został napisany oraz wyprodukowany przez Bena Watta i Tracey Thorn wiosną i latem 2021 roku. To nowoczesne spojrzenie na elektroniczny soul, dzięki któremu zasłynęli w latach 90. Głos Thorn znów wysuwa się na pierwszy plan, podczas gdy Watt tworzy krajobraz niepowtarzalnych dźwięków.

Tracey opowiada o początkach ponownej współpracy: – Jak na ironię, brzmienie nowego albumu było ostatnią rzeczą, o której myśleliśmy w marcu 2021 roku. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z presji związanej z tak długo oczekiwanym powrotem. Staraliśmy się jednak być otwarci na zabawę: niepewni kierunku, poddaliśmy się inwencji twórczej.

W tajemnicy przed światem, duet zaczął spotykać się razem z zaprzyjaźnionym inżynierem Bruno Ellinghamem. Wykorzystywali melodie, które Ben nagrał na iPhonie podczas lockdownu, a pliki podpisywali pseudonimem „TREN” (Tracey i Ben). Pomysły te miały przerodzić się później w klimatyczne „When You Mess Up” czy „Interior Space”.

TREN stawali się coraz bardziej pewni siebie, a album powoli nabierał kształtów. W końcu napisali „Nothing Left To Lose” oraz „Caution To The Wind”, których przesiąknięte nadzieją i desperacją teksty oddają wyboistą drogę nowych początków.

Nazwa albumu „Fuse” nie jest przypadkiem. – Kiedy spotkaliśmy się po tak długiej przerwie, w studiu obecne były zarówno zgrzyty, jak i naturalna iskra – wyjaśnia Tracey. – Nieważne, jak bardzo chcieliśmy to zlekceważyć, przypominało to trochę zapalony lont. Skończyło się na połączeniu cząsteczek i emocjonalnej fuzji.

Początki Everything But The Girl sięgają 1982 roku, kiedy to duet podbił brytyjską scenę indie dzięki jazzowo-folkowemu coverowi „Night and Day” Cole’a Portera. Następnie wydali szereg złotych albumów, eksperymentując z wieloma gatunkami.

W 1992 roku Watt otarł się o śmierć z powodu rzadkiej choroby autoimmunologicznej. Dwa lata później para powróciła z jeszcze większą energią, a album „Amplified Heart” sprzedał się w milionach egzemplarzy. Pochodzący z płyty hit „Missing” doczekał się remiksu nowojorskiego DJ-a i producenta Todda Terry’ego i natychmiast przejął radia na całym świecie – w Wielkiej Brytanii zajął 3., a w USA 2. miejsce.

Wydany w 1996 roku krążek, emocjonalny „Walking Wounded”, to kwintesencja elektronicznego brzmienia połowy lat 90. Album wspiął się na 4. miejsce w UK, miał aż cztery hity i – jako pierwsze wydawnictwo w ich dotychczasowej karierze – pokrył się platyną.

Duet postanowił wejść w nowe tysiąclecie jako soliści. Po ostatnim koncercie na Montreux Jazz Festival w 2000 roku Everything But The Girl zawiesił działalność.

EBTG może i zniknęło z planszy, ale Tracey i Ben nie pozwalali sobie na nudę. Thorn wydała cztery solowe albumy i stworzyła soundtrack do filmu Carol Morley „Upadające”. Napisała też cztery książki non-fiction i obszerne artykuły dla „The New Statesman”. Ben został DJ-em, zdobywając uznanie na całym świecie. Przez dziesięć lat prowadził elektroniczną wytwórnię Buzzin’ Fly, a następnie powrócił do korzeni jako piosenkarz i autor tekstów. Na przestrzeni 2014-2020 wydał trylogię solowych albumów.

Tracklista „Fuse”:
1. Nothing Left To Lose
2. Run a Red Light
3. Caution to the Wind
4. When You Mess Up
5. Time and Time Again
6. No One Knows We’re Dancing
7. Lost
8. Forever
9. Interior Space
10. Karaoke

Polecane

Share This