Królewski box Pink Floyd


2019.12.06

opublikował:

Królewski box Pink Floyd

fot. mat. pras.

Dyskografia Pink Floyd już 13 grudnia poszerzy się o nowe, imponujące wydawnictwo. Box „The Later Years 1987–2019” to 18(!) płyt dokumentujących ostatni rozdział działalności grupy.

Na pierwszym dysku mamy odświeżone “A Momentary Lapse of Reason” z 1987 roku, chyba najbardziej przebojowe dzieło Floydów, pierwsze po odejściu Rogera Watersa. Płyta została na nowo zmiksowana przez samego Davida Gilmoura oraz wzbogacona o nowe partie perkusji Nicka Masona i klawiszowe pasaże Richarda Wrighta (zastąpione fragmentami w oryginale przez muzyków sesyjnych), co sprawia, że całość brzmi po prostu bardziej jak Pink Floyd. A takie kompozycje jak “Learning to Fly”, “One Slip”, “One the Turning Away” czy przede wszystkim kapitalne “Sorrow” to oczywista klasyka.

Krążki numer dwa i trzy to koncert “Delicate Sound of Thunder” z 1988 r., wzbogacony w stosunku do dotychczasowej wersji aż o osiem niepublikowanych wcześniej numerów (głównie z poprzedniej płyty). Dobrze wreszcie usłyszeć te utwory w porządnych wersjach live. Ale chyba najbardziej cieszy wykonanie “Welcome to The Machine”, niezbyt często pojawiające się w repertuarze reaktywowanej grupy. Oczywiście całość została ponownie zremiksowana i dostosowana do dzisiejszych standardów.

Czwarte CD to już prawdziwe perełki. Trzy numery live zarejstrowane w Atlancie w 1987r. – „The Dogs of War”, „On the Turning Away” i „Run Like Hell” i dwa pochodzące z trasy PULSE z 1994 – „One of These Days” z Hannoveru i „Astronomy Domine” z Miami. Kapitalne wykonania, które za każdym razem dają dźwiękowy orgazm.

No i na deser płyta numer pięć, z charytatownego koncertu z 1990., jaki nasi bochaterowie dali w Knebworth. Z siedmiu zagranych wówczas utworów („Shine On You Crazy Diamond”, „The Great Gig in the Sky”, „Wish You Were Here”, „Sorrow”, „Money”, „Comfortably Numb”, „Run Like Hell”) dwa ostatnie nie były nigdy publikowane, miodzio!

I tak prezentuje się strona czysto muzyczna tego gargantuicznego wydawnictwa, które oprócz tego zawiera jeszcze OGROM materiałów video, w większości zremasterowanych lub w ogóle niepublikowanych na cyfrowych nośnikach, jak koncert na wodzie w Wenecji, alternatywne miksy albumów, unikalnych nagrań z prób, dokumentów, gadżetów itp.

Dla fanów Floydów pozycja obowiązkowa. Jedyna wada? Cena. Dzieci, w tym roku Świąt nie będzie.

Polecane


Share This