Krzysztof Zalewski atakuje władzę i TVP?


2018.06.11

opublikował:

Krzysztof Zalewski atakuje władzę i TVP?

foto: P. Tarasewicz

Po występie w „Historii Roja” wiele osób upatrywało w Krzysztofie Zalewskim sympatyka Prawa i Sprawiedliwości. Artysta stanowczo zaprzeczył podobnym podejrzeniom, mówiąc w programie Kuby Wojewódzkiego: – To było siedem lat temu. Nie było wtedy kultu żołnierzy wyklętych. To mnie zabolało później. Zorientowałem się, że nie jest to komfortowa sytuacja dla mnie, kiedy prezydent Duda, stojąc koło mnie, dziękował Polsce kibolskiej za pomoc przy ukończeniu filmu. Chowałem się za innymi aktorami, bo wstyd mi było, że prezydent mojego kraju dziękuje Polsce kibolskiej. I wdzięczy się do ruchów, które powinny być marginalizowane. Jest mi wstyd za to, jak ten film został wykorzystany do walki politycznej. Jest mi wstyd, że dramaty ludzi, którzy żyli w tamtych czasach, wykorzystuje się do bieżących spraw. Nie znoszę PiS-u, napisałem nawet dla Jarka piosenkę: „Mija rok, pięć lat, a ty wciskasz mi miłość, bo w twojej sypialni od dawna nie był nikt”. No i kto tu jest pisowcem?

Podczas występu na tegorocznym KFPP w Opolu artysta ponownie wygłosił manifest, który został odebrany jako atak na Prawo i Sprawiedliwość oraz szefostwo Telewizji Polskiej, współorganizatora imprezy. Muzyk wykonał piosenkę „Polsko”, w której padają przytaczane wyżej słowa dedykowane Jarosławowi Kaczyńskiemu, a wcześniej cover „Domku bez adresu” Czesława Niemena, po którym zacytował słowa Władysława Bartoszewskiego, mówiąc: – Tutaj mamy taki klimat nieco patriotyczny, stulecie, i tak dalej. Więc chciałbym przypomnieć słowa wielkiego Polaka, patrioty, że warto być przyzwoitym. Pozdrawiamy wszystkich przyzwoitych ludzi.

Występ Krzysztofa można zobaczyć na tej stronie.

Polecane