Linkin Park: Mike Shinoda dręczył Chestera Benningtona?


2018.12.04

opublikował:

Linkin Park: Mike Shinoda dręczył Chestera Benningtona?

foto: mat. pras.

Linkin Park – podobnie jak wiele zespołów mających na koncie międzynarodowe sukcesy – byli targani wewnętrznymi konfliktami. Muzycy nie ukrywali, że ze względu na nieporozumienia zespół kilkukrotnie był bliski rozpadu. Zawsze mówiło się jednak o tym, że obaj wokaliści – Chester Bennington i Mike Shinoda – są dla siebie niemal jak bracia.

Po samobójczej śmierci Chestera Mike nagrał album „Post Traumatic”, który miał być dla niego formą terapii po stracie przyjaciela. Problem w tym, że rodzina Benningtona zarzuca Shinodzie hipokryzję, twierdząc, że źle traktował Chestera.

Oni prywatnie wcale nie byli braćmi. Nie byli najlepszymi przyjaciółmi. Wiem, jak Mike traktował mojego brata i to nie było miłe. Stanowili jedność dla dobra zespołu, ale dość już tych kłamstw. Widziałam różne zachowania Mike’a i słyszałam jego komentarze – napisała na Twitterze siostra Tobi Bennington, siostra Chestera.

Kobieta przytoczyła fragment tekstu utworu „Halfway Right” z płyty „One More Light”: „I scream at myself when there’s nobody else to fight / I don’t lose, I don’t win, if I’m wrong then I’m halfway right / I know what I want but it feels like I’m paralyzed”. Zdaniem Tobi ten cytat idealnie oddaje relacje między oboma wokalistami.

Mike Shinoda nie odniósł się w żaden sposób do tych oskarżeń. Zareagowała na nie natomiast Samantha Marie Olit, była żona Chestera (para rozstała się w 2005 roku, niedługo później Chester ożenił się z Talindą Bennington., z którą był aż do śmierci). – Tobi mówi prawdę. Rozmawiałam z nią przez telefon i wspieram ją, podobnie jak mój syn. Mamy na ten temat wiele do powiedzenia i zamierzamy zrobić to publicznie – skomentowała Samantha.

Polecane

Share This