Martina M: „Na co dyplomy, awanse, hajs, jeśli nie było w tym słowa fun”


2021.01.08

opublikował:

Martina M: „Na co dyplomy, awanse, hajs, jeśli nie było w tym słowa fun”

Foto. P. Lejowski

– Mam wrażenie że dorastając w Polsce na każdym kroku słyszymy hasło „mieć czy być”. Tak jakby zarabianie dużych pieniędzy wykluczało samorealizację, bo przecież dla jednych pieniądze to zło, a dla drugich spełnianie marzeń to dziecinna fanaberia. Moim zdaniem tylko zajawka sprawia że idziesz zawsze po więcej, przekraczasz swoje granice. Jak dla mnie zarówno skupienie na hajsie jak i pogarda dla pieniędzy kończą się tym samym: frustracją i rozgoryczeniem. Więc idźmy po swoje marzenia i po swój hajs. – mówi Martina

Martyna Matwiejczuk, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko artystki współpracowała z takimi artystami jak Sokół i Pono, SoDrumatic, Pjus, LOAA oraz Ten Typ Mes, z którym odbyła trasę koncertową jako oficjalny support. Na koncie ma wydaną w 2011 roku EPkę „Extended Play” produkowaną przez Czarnego HiFi oraz debiutancką płytę „Prozopopeja” inspirowaną 3 letnim pobytem w Wielkiej Brytanii. W grudniu 2020 roku ukazał się utwór„Tylko Komfort”.

Potrzebowałam trochę czasu żeby odnaleźć swój kierunek. Dzisiaj moja muzyka to urban-pop, czyli pop inspirowany miejskim brzmieniem, rapem, r’n’b, muzyką elektroniczną, zwłaszcza francuską. Tak naprawdę wróciłam do korzeni ale w świeżym wydaniu. Sama piszę teksty, komponuję sama lub wraz z producentami. Mam nadzieję, że nowe single Wam się spodobają. – dodaje Martina

Polecane


Share This