Natalia Kukulska vs PiS


2010.11.06

opublikował:

Natalia Kukulska vs PiS

Wczoraj podaliśmy „suche” informacje nt. użycia przez kandydatkę na prezydenta Opola piosenki Anny Jantar, bez wiedzy i zgody właścicieli praw do tego utworu. Artur Rawicz, który redagował wczorajszą informację skomentował ją na swoim blogu. Nie przebierał w słowach. Za jego zgodą prezentujemy cały tekst na łamach CGM.pl. W końcu temat dotyczy muzyki.

Wszystkie wyróżnienia w tekście pochodzą od autora, niektóre zwroty „wykropkowaliśmy”.

* * *

Nie sądziłem, że kiedykolwiek na blogu poświęconym muzyce i fotografii (kolejność dowolna) otrę się o politykę. No, ale stało się. I to nie dlatego, że nagle zacząłem podniecać się gazami unoszącymi się na polskim bagienkiem i analizować w czyjej flegmie więcej jadu lub kto i jak głęboko ma to, co mi obiecywał. Ja mam to głębiej. Ale zwyczajnie wku**ia mnie powracający jak bumerang temat łamania praw autorskich. Sam nie raz musiałem dochodzić swoich roszczeń, zdarzyło się, że i wobec wielkich tytułów. Co stało się tym razem?

Violetta Porowska kandyduje na prezydenta miasta Opole z ramienia PiS. Jak twierdzi pełnomocnik Natalii Kukulskiej polityk w swojej kampanii bezprawnie użyła utworu Anny Jantar „Tyle słońca w całym mieście”. W treść przeboju wpleciono jedynie imię „Viola” a linię melodyczną pozostawiono bez zmian. Do pełnomocnika PiS wysłano już oficjalne pismo z informacją o bezprawnym wykorzystaniu cudzej własności. Natalia Kukulska jest właścicielem praw do utworów po swojej matce, Annie Jantar.

Jak podsumowała dla Radia Opole współpracująca z Kukulską Olga Jakubiec – doszło więc do naruszenia praw autorskich.



Dążymy do porozumienia, z naszej strony nie było żadnej złej woli. Ta wpadka powstała w ferworze walki wyborczej i na skutek różnej interpretacji przepisów prawnych… – wyjaśnia Violetta Porowska.

To nie pierwsze kłopoty kandydatki PiS z prawem autorskim. Miesiąc temu Polskę obiegła informacja o bezprawnym użyciu fotografii opolskiego fotografa Tomasza Jędrzejewskiego. Zdjęcie opolskiego Ratusza zamieszczone na blogu fotografa znalazło się w nagłówku strony internetowej Porowskiej bez – jak twierdzi sam zainteresowany – jego wiedzy i zgody. W tym przypadku również tłumaczono się „różną interpretacją przepisów”…

Dla przypomnienia ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi jasno:

Art. 1. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe),

2) plastyczne,

3) fotograficzne,

4) lutnicze,

5) wzornictwa przemysłowego,

6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne,

7) muzyczne i słowno-muzyczne,

8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne,

9) audiowizualne (w tym wizualne i audialne).

3. Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby miał postać nie ukończoną.

4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.

i dalej:

Art. 16. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:

1) autorstwa utworu,

2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo,

3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,

4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,

5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

oraz:

Art. 79. 1. Twórca może żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, zaniechania naruszenia, wydania uzyskanych korzyści albo zapłacenia w podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia z chwili jego dochodzenia; twórca może również żądać naprawienia wyrządzonej szkody, jeżeli działanie naruszającego było zawinione.

Zatem, jeśli mamy takie fajne prawo, to dlaczego jest, jak jest? Dlaczego trzeba uważać by wysyłając pismo do osoby, która nas okradła nie używać słowa „złodziej” i „kradzież” bo okaże się, że adresat tych słów zna świetnie przepisy o ochronie dóbr osobistych, ale ustawy o prawach autorskich i pokrewnych już nie bardzo…?

PS: fotografia Natalii (pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły) użyta do zilustrowania tego tekstu jest mojego autorstwa (dysponuję nieograniczonymi prawami autorskimi i majątkowymi do tego utworu – tak utworu – nawet, jeśli ktoś uzna go za chu**wy).

Natalia Kukulska vs PiS

Violetta Porowska kandyduje na prezydenta miasta Opole z ramienia PiS. Jak twierdzi pełnomocnik Natalii Kukulskiej polityk w swojej kampanii bezprawnie użyła utworu Anny Jantar „Tyle słońca w całym mieście”. W treść przeboju wpleciono jedynie imię „Viola” a linię melodyczną pozostawiono bez zmian. Do pełnomocnika PiS wysłano już oficjalne pismo z informacją o bezprawnym wykorzystaniu cudzej własności. Natalia Kukulska jest właścicielem praw do utworów po swojej matce, Annie Jantar.

Jak podsumowała dla Radia Opole współpracująca z Kukulską Olga Jakubiec – doszło więc do naruszenia praw autorskich.

Dążymy do porozumienia, z naszej strony nie było żadnej złej woli. Ta wpadka powstała w ferworze walki wyborczej i na skutek różnej interpretacji przepisów prawnych… – wyjaśnia Violetta Porowska.

To nie pierwsze kłopoty kandydatki PiS z prawem autorskim. Miesiąc temu Polskę obiegła informacja o bezprawnym użyciu fotografii opolskiego fotografa Tomasza Jędrzejewskiego. Zdjęcie opolskiego Ratusza zamieszczone na blogu fotografa znalazła się w nagłówku strony internetowej Porowskiej bez – jak twierdzi sam zainteresowany – jego wiedzy i zgody. W tym przypadku również tłumaczono się „różną interpretacją przepisów”.

Popularne newsy

Polecane

Share This