Placebo przyjadą do Polski


2021.11.09

opublikował:

Placebo przyjadą do Polski

fot. Mads Perch

Wspaniałe wieści dla fanów Placebo. Po premierze nowej płyty „Never Let Me Go” grupa ruszy w trasę koncertową, na której znajdzie się także polski przystanek. 17 października 2022 formacja wystąpi w hali Expo XXI w Warszawie. Organizatorem koncertu będzie agencja Live Nation. Bilety trafią do sprzedaży 17 listopada o 10.00.

We wrześniu zespół Placebo wrócił po długiej nieobecności i wydał swój pierwszy od pięciu lat singiel „Beautiful James”. Radosny i uroczysty utwór powstał w sprzeciwie dla coraz bardziej znaczących i ignoranckich frakcji, które zaśmiecają współczesny dialog. – Jeśli ta piosenka denerwuje ludzi bez dystansu, to bardzo dobrze – komentował Brian Molko.

Placebo jako wielcy mistrzowie obrazowania kondycji, w której znajduje się ludzkość, ukazują w niezwykły sposób zarówno jej wady jak i piękno – obraz ten jest niezwykle aktualny w 2021. Wychodzący z pandemii głos, w świecie nietolerancji, podziałów, nasycenia technologią i nieuchronnej eko-katastrofy, rzadko kiedy był bardziej znaczący i ważny do zaśpiewania, niż teraz. W natężonym emocjonalnie kolejnym nowym utworze „Surrounded By Spies” nie szczędzone są żadne ciosy przeciwko erozji swobód obywatelskich, gdy zręcznie napisany tekst Briana Molko oddaje przerażające uczucie klaustrofobii, które sprawia jakby ściany zbliżały się do nas ze wszystkich stron.

Zacząłem pisać ten tekst, gdy odkryłem, że sąsiedzi szpiegowali mnie w imieniu partii o nikczemnym programie. Zacząłem wtedy rozważać tysiące sposobów na jakie nasza prywatność była niszczona i kradziona. Od pojawienia się kamer CCTV, które teraz wykorzystują rasistowską technologię rozpoznawania twarzy, przez powstanie Internetu i telefonów komórkowych, które prawie każdego użytkownika zamieniły częściowo w paparazzo i obserwatora własnego życia, do tego jak większość z nas sprzedała swoje osobiste informacje potężnym, międzynarodowym korporacjom, których jedynym celem jest wykorzystywanie nas.

Wykorzystałem technikę „cut-up” wymyśloną przez Williama S Burroughsa i spopularyzowaną przez Davida Bowiego. To prawdziwa historia opowiedziana przez pryzmat paranoi, kompletnego obrzydzenia dla wartości współczesnego społeczeństwa i ubóstwiania kapitalizmu nadzoru. Narrator jest u kresu sił, pełny beznadziei i przerażenia w konflikcie z naszym nowo odkrytym postępem i bogiem pieniądza – mówi Molko.

Obie piosenki znajdą się na szykowanej na 25 marca płycie „Never Let Me Go”.

Polecane

Share This