Pomidor do Popka: „Nie dałem ci zielonego światła na powrót do Polski”


2020.06.08

opublikował:

Pomidor do Popka: „Nie dałem ci zielonego światła na powrót do Polski”

Foto: P. Tarasewicz / CGMCreativeStudio

Dalszy ciąg przepychanek pomiędzy Popkiem i Pomidorem. Pomidor usunął z facebookowego profilu swoje posty, w których ustosunkowywał się do filmu nagranego przez Popka, Miśka z Nadarzyna i Żuroma. Zamiast tego opublikował wideo, w którym przybliża swoją wersję sytuacji, opowiada o tym, jak pomógł Popkowi, kiedy grożono mu porwaniem córki, a także zaprzecza, jakoby pomógł mu w powrocie do Polski.

Nie dałem ci zielonego światła na powrót do Polski. Spotkaliśmy się w hotelu w Liverpoolu, wziąłeś mnie na bok, płakałeś, że chcą ci porwać córkę. Powiedziałem, że pomogę ci tylko ze względu na nią. Powiedziałem ci, że nikogo nie sprzedałeś, ja też nikogo nie sprzedałem. Roz***ał się ktoś na nas w 2006 roku, dałem ci zielone światło, żebyś mógł sobie biegać, żebym ratował twoją córkę i jej zdrowie. Tylko dlatego ci pomogłem. Później nagrałeś film, w którym też oszukałeś ludzi. Sprawa z moim siedzeniem i czekaniem, aż ktoś mnie wykupi – dzwoniłem do ciebie, nie chciałeś mi pomóc. Przyjechali moi wspólnicy, zapłacili za mnie, wyciągając mnie z tarapatów – mówi Pomidor.

Sprawdź też: Popek przyznaje się do kłamstwa i nie chce dłużej bronić Pomidora

Pomidor uprzedza też Miśka i Żuroma, że Popek ich oszukał. – Dostałeś pomoc od ludzi, teraz wyszło, że jesteś oszust. Dla mnie już nic nie znaczysz. Niedługo usłyszycie, jak śpiewał, że chcą mu porwać córkę. (…) Wyszły oszustwa Pawła. Nie spodziewałem się, że pomogę komuś, a on mi zrobi takie świństwo. Co z tobą zrobią? To już zależy od ludzi. Ja tłumaczyć się nie muszę, bo wiem, że ostatnie słowo i tak należało do mnie – kończy.

Polecane


Share This