Pono: „W momencie, w którym powinienem iść za ciosem, miałem dosyć i powiedziałem: ‚starczy'”


2021.08.03

opublikował:

Pono: „W momencie, w którym powinienem iść za ciosem, miałem dosyć i powiedziałem: ‚starczy'”

fot. P. Tarasewicz

Bez względu na panujące trendy zawsze po swojemu i na własnych zasadach – jednym z pierwszych słów, które przychodzą na myśl po wypowiedzeniu ksywki Pono, jest konsekwencja. Nowy album artysty „Pondemia” jest na to dowodem, co nie znaczy oczywiście, że nie znajdziemy na nim nowych dla artysty dźwięków. Pono śledzi to, co dzieje się na scenie, ale nie adaptuje nowości ze względu na modę, jeśli ich nie czuje.

W rozmowie z Marcinem Flintem artysta mówi o swoim podejściu do kariery, do sceny rapowej i muzycznej w ogóle. Pono ubolewa nad tym, że mnóstwo zdolnej młodzieży nie jest w stanie przebić się ze swoją muzyką i w efekcie przepada w odmętach rynku. Raper ocenia także swoją pozycję, wyjaśniając, dlaczego w momencie, w którym miał szansę pójść za ciosem i na dobre wbić się do czołówki najpopularniejszych MC’s w Polsce, zdecydował się przystopować i na własną prośbę wypisać się z tego wyścigu.

Flintesencja nie jest jedynym programem, który nagraliśmy przy okazji wizyty Pono w naszej redakcji. Artysta zgodził się wziąć udział w nowym odcinku Jak K***a Żyć. Zestaw pytań standardowy, za to odpowiedzi już niekoniecznie. Do czego Pono chciałby przekonać ludzi? Co chciałby przeżyć? Co widzi, kiedy zamyka oczy? Czy uważa, że muzyk powinien być autorytetem? Zobaczcie, jak raper odpowiadał na nasze pytania.

Album zawiera twórczość z moich ostatnich trzech lat, podczas których zdarzyło się bardzo wiele. Wydarzenia te dużo mnie nauczyły, a czego, sprawdźcie sami – mówi o swoim najnowszym albumie raper. Więcej o „Pondemii” w nadchodzącej Flintesencji, ale wcześniej zobaczcie niedawny odcinek Najgorszych Pytań z udziałem Zipery. Artysta wskazuje rapera, którego słucha dla przyjemności i rapera, którego płyty nigdy by nie kupił.

Polecane

Share This