Przemoc seksualna, mizoginizm feminizm – mocne wystąpienie Madonny podczas gali „Billboardu”


2016.12.19

opublikował:

Przemoc seksualna, mizoginizm feminizm – mocne wystąpienie Madonny podczas gali „Billboardu”

foto: mat. pras.

Magazyn „Billboard” uhonorował Madonnę tytułem Kobiety Roku 2016. Artystka odbierając nagrodę początkowo wprawiła gości w dobry nastrój wzbudzając salwy śmiechu i oklaski, po chwili jednak wygłosiła mocne przemówienie traktujące o m.in. przemocy seksualnej względem kobiet, narkotykach i AIDS. – Dziękuję za docenienie mojej kariery, która trwa już 34 lata mimo mizoginii, seksizmu, nieustającego poniżania i obelg. Kiedy zaczynałam, nie było Internetu, więc ludzie musieli mówić sobie prosto w oczy. Świat był wówczas łatwiejszy, nie musiałam poklepywać po plecach wielu osób – powiedziała Madonna.

Kiedy przeprowadziłam się do Nowego Jorku, byłam nastolatką. Był 1979 rok i Nowy Jork był przerażającym miejscem. W moim pierwszym roku pobytu tutaj, mierzono do mnie z pistoletu, zostałam zgwałcona na dachu i miałam przystawiony nóż do szyi. Moje mieszkanie było okradane tak często, że w którymś momencie przestałam zwracać uwagę na to, czy drzwi są zamknięte. W następnych latach straciłam prawie wszystkich przyjaciół. Odebrały mi ich AIDS, narkotyki i strzelaniny – kontynuowała.

Artystka powiedziała, że skoro przyznano jej tytuł Kobiety Roku, czuje się zobowiązana, by przedstawić sytuację kobiet w branży muzycznej. – Kiedy zaczynałam, inspirowały mnie Debbie Harry, Chrissie Hynde i Aretha Franklin, ale największą inspiracją był dla mnie David Bowie, który uosabiał ducha zarówno mężczyzny jak i kobiety, co wówczas bardzo mi się podobało i sprawiło, iż myślałam, że nie ma zasad. Myliłam się. Brak zasad obowiązuje, gdy jesteś mężczyzną. Jeśli jesteś dziewczyną, musisz prowadzić grę. Możesz był ładna, słodka i seksowna, nie próbuj być zbyt mądra, nie miej własnego zdania. Bądź taka, jak chcą tego mężczyźni, a jednocześnie taka, by akceptowały cię kobiety, kiedy stoisz u boku tych mężczyzn. I absolutnie się nie starzej, bo to grzech. Kiedy się zestarzejesz, będziesz poniżana. No i nie zagra cię wtedy żadne radio.

Gdy stałam się sławna, „Playboy” i „Penthouse” opublikowały moje nagie zdjęcia. Pozowałam kiedyś w szkole artystycznej, by zarobić na życie. Te zdjęcia nie były zbyt seksowne. Oczekiwano wówczas, że mnie zawstydzą, ale nie zawstydziły. Dali mi spokój, kiedy poślubiłam Seana Penna. Kiedy po kilku latach, po rozwodzie znów stałam się singielką, przepraszam Sean, i wydałam płytę „Erotica” oraz książkę „Sex”, wszystkie gazety mnie potępiły. Nazywany mnie dziwką i wiedźmą, porównywano nawet do Szatana. Prince biegał wtedy w kabaretkach, miał pomalowane usta i tyłek na wierzchu, ale on był mężczyzną, więc jemu było wolno. Wtedy pierwszy raz dotarło do mnie, że kobiety nie są tak samo wolne jak mężczyźni.

Ludzie uważają mnie za kontrowersyjną, tymczasem moim zdaniem największą kontrowersją jest fakt, że mimo wszystko nadal tu jestem. Wszystkim, którzy we mnie wątpili, krytykowali, mówili mi, co mogę a czego nie, chcę powiedzieć dziś: Wasz opór sprawił, że jestem silniejsza, dał mi kopa i uczynił twardą sztuką. Uczynił mnie kobietą, którą jestem – zakończyła łamiącym się głosem Madonna, wywołując owację na stojąco.

Zobaczcie wystąpienie artystki.


Tagi


Polecane

Share This