donGURALesko: “Rap powinien stać na straży pochwały różnorodności i tolerancji”

Raper przyznaje, że wierzy w siłę muzyki, która "sprawia, że ludzie chcą żyć w pokoju".


2019.05.07

opublikował:

donGURALesko: “Rap powinien stać na straży pochwały różnorodności i tolerancji”

fot. Karol Makurat / tarakum.pl

Chociaż żyjemy w czasach wolności słowa, to nie chcemy z niej korzystać – zauważa donGURALesko wskazując na problem coraz mniejszej aktywności społeczno-politycznej artystów. W wywiadzie dla NaTemat.pl raper stwierdza, że “wyrażanie własnego zdania stało się wręcz niemodne” i że “wszyscy boją się wychylać”.

Ludzie dorośli siedzą cicho, bo nie mają już ochoty na jakikolwiek bunt, natomiast młodzi okopali się w bezpiecznych konwenansach – czy to kulturowych, czy politycznych – i chłoną z internetu każdą głupotę, o ile tylko jest zaserwowana w prosty, jasny, łopatologiczny sposób oraz nie utrudnia im życia – mówi Michałowi Jośko DGE.

“Naprawdę wierzę w siłę muzyki”

Poznański weteran rapowej sceny nigdy nie miał problemów z wyrażaniem swoich poglądów. Ostatnio aktywnie wspierał strajkujących nauczycieli, kilka lat temu głośnym echem odbił się jego list otwarty, w którym artysta apelował o przyjęcie uchodźców. Dla części słuchaczy takie stanowisko było nie do przyjęcia, o czym DGE boleśnie przekonał się, czytając komentarze na swój temat. Raper przyznaje, że wrogość Polaków wobec przybyszów z innych krajów jest dla niego rozczarowaniem.

Rap – muzyka stworzona przecież przez emigrantów – powinien konsekwentnie stać na straży pochwały różnorodności i tolerancji, uświadamiać społeczeństwu, jak świetną sprawą jest zgodne życie w wielokulturowym tyglu.

Autorzy prostych, prawicowych recept na rzeczywistość powinni być uświadamiani, że wszyscy jesteśmy emigrantami. Spójrzmy na siebie, cofnijmy się nieco w przeszłość, a zorientujemy się, że przecież wszyscy nasi antenaci byli przybyszami skądś.

Wiem, że wyjdę na jakiegoś hipisa, ale naprawdę wierzę w siłę muzyki, która – niezależnie od gatunku – sprawia, że ludzie chcą żyć w pokoju. Są mądrzejsi, bardziej świadomi – komentuje na łamach NaTemat.pl.

Polecane