Filipek: Wszyscy moi koledzy z branży powinni wykorzystać swoje zasięgi, by uświadomić odbiorców, w jak chorym kraju żyjemy

Raper pisze, że miarka się przebrała i nie zamierza ukrywać swoich politycznych poglądów


2020.10.25

opublikował:

Filipek: Wszyscy moi koledzy z branży powinni wykorzystać swoje zasięgi, by uświadomić odbiorców, w jak chorym kraju żyjemy

Foto: Paweł Moszczański

Już dwa dni temu Q&A na profilu Filipka zdominowały bieżące wydarzenia w Polsce – głosowanie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał jeden z przepisów aborcyjnych za niekonstytucyjny oraz oczywiście pandemia COVID-19. Artysta przyznał, że zastanawia się, czy powinien komentować wyrok Trybunału, ale finalnie stwierdził, że zabierze głos w tej sprawie, wskazując głównego winowajcę wyniku wczorajszego głosowania.

– O ile o partii rządzącej powiedziano już wszystko, o tyle zachęcam wszystkich moich znajomych do prześwietlenia historii i światopoglądu Krzysztofa Bosaka, który popiera wszystkie te chore projekty. Bo dla niektórych ciągle jest SŁUSZNYM wyborem. Generalnie nie ma chyba polityka, który obecnie budziłby u mnie większą niechęć – ocenił raper.

Mocne stanowisko Filipka otworzyło drogę do innego pytania – czy raperzy powinni mówić, co myślą o obecnej sytuacji politycznej?

– Nie wiem, to bardzo problematyczne. Staram się szanować poglądy wszystkich, ale są momenty, że się nie da i trzeba zabrać głos. Ukończyłem studia na wydziale politologii i jedyne co po nich wiem, to to, że je**ć skrajności. Im człowiek starszy tym się staje bardziej wyrozumiały, a coraz więcej spraw nie jest czarno-białych. Sam wstydzę się wielu wersów, które kiedyś nawinąłem, bo dzisiaj mam inne postrzeganie, ale z drugiej strony rozumiem, co mną kierowało, gdy je pisałem. Ludzie z dużymi fanbejzami powinni przede wszystkim nakierunkować swoich fanów na zdroworozsądkowe myślenie, nie ulegnie manipulacjom i fake newsom oraz generalnie wpajać im zasady i wartości, zwłaszcza gdy mają młodych odbiorców. Brzmi to jak masło maślane, ale chyba tak powinno być – odparł Filipek.

Dziś raper został zapytany ponownie, co sądzi o ustawie antyaborcyjnej.

– Uważam, że wszyscy moi koledzy z branży powinni wykorzystać swoje zasięgi, by uświadomić swoich młodych odbiorców, w jak chorym kraju żyjemy i jak manipulują nimi ludzie pokroju chociażby KB. Ja uznałem, że pewna bariera została przekroczona i przestaję się chować ze swoimi poglądami w imię „niewpierdal**ia się w politykę, bo to profil muzyczny”. Tych parę hejtów od głąbów mi zwisa – napisał Filipek.

Polecane