Justin Bieber: twarde narkotyki i skłonności samobójcze

Szczere wyznanie kanadyjskiego wokalisty.


2019.09.03

opublikował:

Justin Bieber: twarde narkotyki i skłonności samobójcze

foto: mat. pras.

Justin Bieber często korzysta ze swoich mediów społecznościowych by zwracać uwagę na ważne problemy społeczne. Tym razem artysta przestrzega fanów przed kontaktem z narkotykami, przedstawiając własną historię uzależnienia i konsekwencje w postaci depresji i myśli samobójczych.

Ciężko wstać rano z łóżka w dobrym nastroju, gdy przytłaczają cię przeszłość, praca, obowiązki, emocje, twoja rodzina, finanse, twoje związki. Gdy masz wrażenie, że kłopoty gonią kolejne kłopoty. Zaczynasz postrzegać dzień przez pryzmat “strachu” i oczekujesz tylko kolejnego złego dnia. Ciąg rozczarowania za rozczarowaniem. Czasami dochodzisz wręcz do momentu, gdy nie chce ci się więcej żyć. Gdy masz wrażenie, że to już nigdy się nie zmieni – wspomina Bieber.

Wcześnie rozpoczęta kariera przytłoczyła Biebera i poza splendorem oraz bogactwem ściągnęła na niego także niemałe kłopoty. Muzyk przyznał, że z czasem by uciec od trudności i poradzić sobie z presją zaczął sięgać po twarde narkotyki.

Mój świat wywrócił się do góry nogami. Z 13-letniego chłopca z małej miejscowości przeistoczyłem się kogoś uwielbianego przez miliony ludzi, którzy na każdym kroku powtarzali mi, jaki jestem wspaniały i jak bardzo mnie kochają. Nie wiem jak było z wami, ale u mnie pokora przyszła dopiero z wiekiem. Słyszysz te wszystkie rzeczy i w końcu zaczynasz w nie wierzyć.

Wszyscy robili wszystko za mnie, dlatego nigdy nawet nie nauczyłem się podstaw odpowiedzialności. W tamtym momencie miałem więc 18 lat z zerowymi umiejętnościami przydatnymi w prawdziwym świecie, milionami dolarów i dostępem do wszystkiego, czego zapragnę. To bardzo przerażająca wizja dla każdego.

– Zacząłem brać twarde narkotyki w wieku 19 lat i zniszczyłem swoje wszystkie związki. Stałem się zawzięty, wściekły i nie szanowałem kobiet – przyznaje Bieber.

Zaniepokojonych fanów Justin uspokaja, pisząc, że dziś jest już w znacznie lepszej formie, co jest ogromną zasługą jego żony. To właśnie zaufanie i cierpliwość, jakimi obdarzyła go Hailey pomogły artyście wyjść na prostą.

Teraz przeżywam najlepszy okres w moim życiu – małżeństwo – komentuje Justin.

Polecane