Kanye West na Coke Live Music Festival


2011.06.16

opublikował:

Kanye West na Coke Live Music Festival

Sezon letnich festiwali w Polsce dopiero się rozpoczął, a my już wiemy, kto go zakończy, i to w jakim stylu! Jego niesamowity koncert zamykał tegoroczną Coachellę i od razu stał się światowym wydarzeniem. Jego ostatni album był jednym z najważniejszych albumów ubiegłego roku, a przez prestiżowe magazyny Pitchfork i Billboard został uznany numerem 1. Jest jednym z najbardziej kreatywnych, genialnych i wpływowych muzyków ostatniej dekady.

 

Panie i Panowie, headlinerem tegorocznej edycji Coke Live Festival jest Kanye West!

Mikołaj Ziółkowski, Alter Art


Kanye West

W utworze „All Of The Lights” ze swojego ubiegłorocznego albumu „My Beautiful Dark Twisted Fantasy” Kanye West śpiewa: „Something Wrong/I Hold My Head/MJ gone our n***a dead”. Wymienione inicjały należą oczywiście do Michaela Jacksona, którego następcą West został oficjalnie okrzyknięty po premierze swojej ostatniej płyty. W tych słowach nie ma przesady. Od samego początku kariery, Kanye Omari West podążał w kierunku szczytu, budząc nie tylko zachwyt publiczności, ale także, co rzadkie na amerykańskiej scenie, szacunek całego środowiska, zupełnie jak Jackson.

Zaczynał jako producent nagrań Jermainego Dupri i Foxy Brown, ale dopiero wciągnięcie do stajni Roc-A-Fella Records stało się dla niego prawdziwym startem do kariery. W 2001 roku, szef wytwórni – Jay-Z – powierzył West’owi produkcję czterech utworów na swoim, jak się później okazało, klasycznym i genialnym albumie – „The Blueprint”. Na wydanej rok później kontynuacji, West odpowiadał za trzy utwory, w tym za największy przebój – „03 Bonnie & Clyde”. Ta współpraca trwa już dekadę. West produkuje utwory Jay’owi i pojawia się na jego płytach. Aktualnie duet pracuje nad albumem „Watch The Throne”, którego premiera przewidziana jest na ten rok. Lata 2003-2004 to dla Kanye’go produkcja pojedynczych utworów m.in. dla Beyonce i Ludacrisa, ale przede wszystkim praca nad własnym solowym debiutem – nie tylko w roli producenta ale także w roli rapera. „The College Dropout” ukazało się w roku 2004 i z miejsca stało się najbardziej oczekiwaną hip-hopową płytą roku. Jay-Z, który wtedy przechodził na emeryturę, niejako namaścił West’a na swojego następcę, ale nawet bez tego młody raper z Chicago zyskał popularność, prezentując się na okładce w kostiumie pluszowego misia, walcząc ze stereotypem obwieszonego złotem hip-hopowca. Single takie, jak „Jesus Walks” czy „All Falls Down” dopełniły całości. Album dotarł do drugiego miejsca listy Billboardu. Było to jedyne drugie miejsce Westa na tym prestiżowym podium. Każda kolejna płyta to już sam szczyt. Po wydaniu debiutu Kanye nie zwolnił tempa, szybko zaproponował kontynuację, z przebojowymi „Gold Digger” i „Touch The Sky” na czele. Album „Late Registration” brzmieniowo był naturalną konsekwencją pierwszej płyty, ale wydany już w 2007 roku „Graduation” to już popis producenckich możliwości i także wyraz nowych muzycznych fascynacji Westa. Na albumie zaczęły pojawiać się syntezatorowe motywy, a na fragmencie przeboju francuskiego duetu Daft Punk „Harder, Better, Faster, Stronger” zbudowano najważniejszą kompozycję albumu – „Stronger”. Filtr z syntetycznym brzmieniem był tylko przystawką przed albumem „808’s & Heartbreak”. Album został w całości nagrany przy użyciu automatu perkusyjnego Roland TR 808 oraz auto-tune’a. Tym samym West po raz kolejny nadał muzyce nowy kierunek.

Od tego momentu auto-tune stał się narzędziem powszechnie używanym, w pewnym momencie nawet nadużywanym, co Kanye w raz z Jay’em-Z skrytykowali w późniejszym utworze „D.O.A.”. Drugi człon tytułu albumu „808’s & Heartbreak” to już nawiązanie do stanu emocjonalnego artysty, który w ciągu kilku miesięcy stracił ukochaną matkę (swoją długoletnią menadżerkę) oraz przeżył rozstanie z narzeczoną. Po wydaniu tego albumu West planował ruszyć we wspólną trasę koncertową z Lady Gagą. Występy w końcu nie doszły do skutku, więc West skupił się na produkcji (m.in. nowej wersji „Thrillera”), występach gościnnych, skandalach medialnych, by wreszcie rozpocząć pracę nad swoim piątym studyjnym albumem. „My Beautiful Dark Twisted Fantasy” zostało poprzedzone serią darmowych utworów udostępnianych w cyklu „G.O.O.D Friday”. Pisownia słowa „G.O.O.D” nawiązywała do nazwy wytwórni, którą muzyk powołał do życia w 2004 roku. Już kilka nagrań w formacie MP3 zwiastowało niezwykłe wydawnictwo – poziom produkcji, użyte sample, kaliber gości, dojrzały flow West’a. Chwilę przed premierą płyty Kanye West zaprezentował światu wyreżyserowany przez siebie 30 minutowy film, który zbierał fragmenty utworów z płyty i był jednocześnie wydłużoną wersją teledysku do utworu „Runaway”.

22 listopada 2010 stało się jasne, że mamy do czynienia z najlepszym albumem roku i jednym z najważniejszych wydawnictw w historii muzyki pop. Płyta jako pierwszy od kilku lat album współczesnego artysty dostała 10/10 w recenzji prestiżowego i niezwykle krytycznego portalu pitchfork.com. „Jedynki” w podsumowaniach roku były właściwie tylko formalnością. Do całego graficznego i wizualnego konceptu opracowanego na potrzeby „My Beautiful Dark Twisted Fantasy” West wymyślił także wyjątkowe koncerty. Jeden z pierwszych zagrał na amerykańskim festiwalu Coachella, wprawiając w osłupienie wielotysięczny tłum. Kanye West zawita 20 sierpnia do Krakowa!

Więcej informacji: www.cocacola.pl i www.livefestival.pl

Polecane