Machine Head oraz Amon Amarth na wspólnym koncercie w Polsce


2021.11.01

opublikował:

Machine Head oraz Amon Amarth na wspólnym koncercie w Polsce

fot. mat. pras.

Jesienią 2022 roku dwie ikony światowej sceny metalowej – Machine Head i Amon Amarth – połączą siły i zagrają kilkanaście koncertów w Europie. W ramach trasy Vikings and Lionhearts Tour grupy odwiedzą także Polskę.

Formacje odwiedzą już za niespełna rok, by 18 września 2022 roku wystąpić w krakowskiej Tauron Arenie. Potężny skład Vikings and Lionhearts Tour uzupełni support – The Halo Effect, czyli rozwijający się projekt byłych muzyków grupy In Flames.

Bilety na koncert trafią do sprzedaży już w piątek, 5 listopada (11:00) na: SKLEP KNOCK OUT (druki kolekcjonerskie).

Machine Head (USA)

Zanim pandemia wywróciła świat do góry nogami Robb Flynn i jego Machine Head przypomnieli fanom, także polskim, na żywo swój evergreen, czyli genialny debiutancki album „Burn My Eyes”. Ale nie tylko przeszłością kapela z Oakland żyje.

W 2021 roku Machine Head celebruje swoje 30-lecie oraz osiągnięcie pełnoletności przez jeden z najważniejszych albumów w dorobku, „Through The Ashes Of Empires”, który wyznacza początek powrotu zespołu do wielkiej formy, w której znajduje się do dziś. Polskich fanów metalu na pewno ucieszyło to, że Robb zaprosił do składu Vogga, lidera Decapitated, który brał udział w tournée, na którym odkurzono genialny „Burn My Eyes” oraz promowano wydany w 2018 roku album „Catharsis”, który w Niemczech dał Machine Head najwyższe w historii, trzecie miejsce na tamtejszej liście płyt. Na żywo Machine Head to niezmiennie siejąca spustoszenie energetyczna maszyna, w której oprócz Robba i Vogga znajdziemy także basistę Jareda MacEacherna i bębniarza Matta Alstona.

Amon Amarth (Szwecja)

Doskonale znany w Polsce Sabaton wspaniale promuje historię. Ich rodacy z Amon Amarth od powstania w 1992 roku propagują z kolei treści związane z mitologią nordycką. Melodyjni deathmetalowcy ze Sztokholmu dzięki szczerości i konsekwencji w działaniach oraz zawsze byciu blisko fanów, osiągnęli sukces na skalę światową.

Swoją muzyczną koncepcję, stworzoną w latach 90., udoskonalali w kolejnych latach, a że ciężka praca koncertowa nie jest im obca, stopniowo zdobywali coraz większe uznanie poza Szwecją, by w końcu odnieść duży sukces na wymagającym rynku amerykańskim (dwie płyty w Top 20 Billboardu) oraz niemieckim (dwie płyty z rzędu na szczycie zestawienia płyt, „Jomsviking” i „Berserker”). Mityczne treści z nordyckimi bogami i bohaterami w tle rozpowszechniają: członkowie założyciele – gitarzysta Olavi Mikkonen, potężny wokalista Johan Hegg i basista Ted Lundström, a wraz z nimi drugi gitarzysta Johan Söderberg i bębniarz Jocke Wallgren.

The Halo Effect (Szwecja)

Jesienią 2021 roku byli członkowie szwedzkiej legendy metalu, grupy In Flames, postanowili wspólnie tworzyć muzykę. Dla swojego zespołu wybrali doskonale znaną w psychologii nazwę, efekt aureoli, czyli w języku Szekspira The Halo Effect.

Muzyka jest w trakcie powstawania i chwili pisania tych słów nie ma jeszcze ani jednej jej próbki. Jest za to oficjalne zdjęcie promocyjne, na którym widnieją doskonale znani fanom metalu panowie: Jesper Strömblad (gitara), Daniel Svensson (perkusja), Peter Iwers (gitara basowa), Niclas Engelin (gitara) i Mikael Stanne (wokal).

Polecane

Share This