Maria Peszek: „Pięknie umieramy za wolność, ale słabo idzie nam życie w niej”


2018.11.14

opublikował:

Maria Peszek: „Pięknie umieramy za wolność, ale słabo idzie nam życie w niej”

foto: P. Tarasewicz

Z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości WP.pl zorganizowało debatę, w której uczestniczyli Agnieszka Holland, Maria Peszek prof. Andrzej Friszke, prof. Jerzy Bralczyk. Gospodarzem programu, w którym goście wymieniali się uwagami na temat narodu polskiego był Jacek Żakowski.

Słynąca z wyrazistych poglądów Maria Peszek określiła Polaków mianem narodu funkcjonującego „straceńczymi cyklami”. – Jednoczymy się w obliczu katastrofy, kiedy rzeczywiście nasza wolność jest zagrożona. Wtedy potrafimy się fantastycznie zjednoczyć i za nią umrzeć. Nie znam innego narodu, a sporo podróżuję, który by tak pięknie umierał za wolność Ale strasznie słabo wychodzi nam życie w niej. Staram się odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego tak jest, że te tragiczne cykle się powtarzają. Mam taką intuicję, że kolejny raz zbliżamy się do takiego tragicznego momentu. Być może nie mam racji, ale takie mam poczucie. Staram się zrozumieć, z czego to wynika. Bliska mi jest wizja mojej wielkiej idolki Marii Janion, która twierdzi, że my, Polacy, budujemy naszą tożsamość wokół cierpienia i bólu, i nie potrafimy bez niego egzystować. I kiedy zaczyna być nam dobrze, kiedy wolność jest nam dana, coś jest nie tak, coś nam doskwiera – wyjaśnia swoją tezę artystka.

Zdaniem Marii Peszek problemy narodu są odbiciem jego religijności. – Mam strasznie antyklerykalne poglądy i sporo gniewu w tym temacie. Widzę w tym taką łączność, że nasze korzenie są mocno związane z Kościołem katolickim i to cierpienie, które jest podstawową siłą napędową w katolicyzmie, jest czymś, co mnie przeraża. Rodzimy się i od razu jesteśmy niepełni, jacyś z tym grzechem. Ktoś nam musi pomóc, jakiś Bóg, żeby nas oczyścić. Po co to w ogóle jest? Dlaczego to wszystko jest obarczone tym strasznym cierpieniem? – pyta.

Debatę możecie zobaczyć na tej stronie.

Polecane

Share This