Marina and The Diamonds w Stodole


2013.02.07

opublikował:

Marina and The Diamonds w Stodole

Byliśmy zachwyceniu Twoim występem przed Coldplay na Stadionie Narodowym w Warszawie. Czego możemy się spodziewać po koncercie 16 kwietnia 2013 w warszawskim Klubie Stodoła?

To bardzo miłe co mówisz… Ja również wspominam ten występ miło. Coldplay to niesamowity zespół, wspaniałe było móc grać przed nimi. Czego możecie się spodziewać? Zobaczycie Marinę w najlepszym wydaniu, zobaczycie show pełne humoru i energii. Na każdy występ przygotowuję coś specjalnego…

 

Muszę Ci się przyznać, że kocham Polskę… Zakochałam się w Warszawie podczas mojej ostatniej wizyty. Mam do Was sentyment, do tego jak miło mnie przyjęliście. Jak tylko wróciłam z trasy zaczęłam naciskać (wręcz błagać) na mojego agenta, aby umożliwił mi kolejny koncert w Polsce. Udało się… to był jeden z moich celów na ten rok – zagrać ponownie w Polsce.

Jaki był najtrudniejszy moment w Twojej karierze?

Wszystko co było związane z wydaniem mojego ostatniego albumu – „Electra Heart”. Sam proces nagrywania był bardzo pasjonujący i twórczy, natomiast wiele sprawa stanowiło trudność. Nie za bardzo mogę podawać szczegóły, natomiast to był trudny okres. W UK płyta została przyjęta nie tak, jak tego oczekiwałam. Wielu ludzi oskarżyło mnie o to, że się „sprzedałam”, że zrobiłam ten album „pod publiczkę”… to było trudne, te oskarżenia i opinie nie były łatwe do przyjęcia. Z drugiej strony byłam bardzo pozytywnie zaskoczona recenzjami, jakie album zebrał w USA. Tak więc…

Którą ze swoich piosenek najbardziej lubisz grać na żywo?

Bardzo lubię grać „Teen Idle” z ostatniego albumu Electra Heart, jest coś takiego w tej piosence, co mnie wyjątkowo porusza… Ja generalnie uwielbiam śpiewać… granie na żywo to jest jedno z najbardziej magicznych przeżyć. Wiesz, gdy masz już własny repertuar, nawet jak nie jest on długi, jeżeli piosenki, które tworzysz wypływają z głębi Twojego serca, to naprawdę trudno wybrać… to trochę tak jakbyś zapytał matki dwójki dzieci o to, które kocha bardziej. Ja po prostu kocham występować.

Jakie masz cele na przyszłość? Jak sobie siebie wyobrażasz za 10 lat? Gdzie chciałabyś wtedy być?

To banalne, ale chciałabym być sobą… Chciałabym być suwerenną artystką, która ma ustabilizowaną pozycję na rynku. Chciałabym być na tyle niezależna i samowystarczalna, abym mogła skoncentrować się tylko na muzyce. Wiesz, moim marzeniem jest żyć godnie z mojej muzyki i twórczości. Generalnie moim celem jest niezależność, i to na polu zawodowym, artystycznym jak i prywatnym.

Jakie masz przesłanie do młodych muzyków? Co mogłabyś im doradzić? Co powiedziałabyś młodym ludziom, którzy wybrali w życiu muzykę?

Hmmm… to bardzo trudne pytanie… ono jest w sumie indywidualne. To wszystko zależy od tego, dlaczego właśnie wybrali muzykę w swoim życiu. Jeżeli natomiast miałabym im coś doradzić, to uprzedziłabym ich przed zbyt dużym optymizmem. Nie mówię, że nie mają w siebie wierzyć, natomiast muszą być świadomi, że to ciężki kawałek chleba. Jest cała grupa bardzo dobrych muzyków, którzy nie mogą związać końca z końcem… to jest frustrujące… Uważam, że decyzja o byciu muzykiem powinna być podjęta bardzo świadomie… ze świadomością wszystkich trudności, które mogą przyjść… jak i… hmm… sukcesu, który może być równie niebezpieczny.

Wywiad telefoniczny promujący koncert 16.04.2013 (Klub Stodoła)


Rozmawiał: Julek Biernacki (Live Nation)


 

Pytania od Fanów.

Czy planujesz wydać DVD koncertowe? Albo inne wydawnictwo „live”?

Hmmm… to miłe pytanie, jestem trochę zaskoczona. Na razie nad tym nie myślałam. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy, ale kto wie…

Gdybyś miała wybrać, z kim/którym artystą nagrałabyś duet?

Uwielbiam Madonnę i Dolly Parton. Tak, zdecydowanie z nimi. Jestem ogromną fanką ich twórczości, możliwość wspólnego występu z nimi lub nagrania wspólnie piosenki byłaby dla mnie spełnieniem marzeń.

Walijkę Marinę Diamandis, znaną jako Marina And The Diamonds, można było zobaczyć na żywo 19 września w Warszawie. Artystka wystąpiła jako support przed zespołem Coldplay i oczarowała publiczność zgromadzoną na Stadionie Narodowym. W oczekiwaniu na koncert gwiazdy wieczoru fani grupy Coldplay mogli zobaczyć występ czarującej, olśniewającej i niezwykle utalentowanej artystki, która z każdą kolejną piosenką zyskiwała coraz większą sympatię słuchaczy. Krótki występ Mariny pozostawił publiczność w niedosycie…

Zarówno dla nich wszystkich, jak i osób, które nie miały okazji podziwiać jej talentu na Stadionie Narodowym –  Marina And The Diamonds powraca z koncertem do Warszawy!

Marina And The Diamonds ma na swoim koncie dwa albumy – „The Family Jewels” z 2010 oraz „Electra Heart” z 2012 roku.

Tematyka piosenek zawartych na „Electra Heart” to między innymi miłość, odrzucenie, nieudany romans, nadzieja. „Muzyka ma energię i agresję, a moje wokale są bardziej kontrolowane i indywidualne. Teksty są dość gorzkie, ale również śmieszne. Uwielbiam czarny humor”- mówi Marina o swojej drugiej płycie.

MARINA AND THE DIAMONDS


16 kwietnia 2013

Warszawa, Klub Stodoła


 

Bilety w cenie 60 zł:


 

KUP BILET:

 

Polecane

Share This