Rok temu odeszła Amy Winehouse


2012.07.23

opublikował:

Rok temu odeszła Amy Winehouse

1. Śmierć i pogrzeb.

Ciało Amy znaleziono w sobotę, 23 lipca 2011, około godziny 17 w jej mieszkaniu w londyńskiej dzielnicy Camden. Po tym, jak informacja obiegła media i portale społecznościowe (jako pierwsi przekazali ją dziennikarze z „Press Association”), przed domem artystki zaczęły gromadzić się tłumy fanów. Rysunki, wiersze, kwiaty, znicze – wszystko to udokumentowaliśmy w specjalnej galerii na CGM.pl, którą możecie zobaczyć TUTAJ.

Trzy dni po śmierci, 26 lipca, Amy została pochowana na londyńskim cmentarzu Edgwarebury Lane. Pogrzeb odbył się według żydowskiego obrządku. Ciało Amy zostało najpierw skremowane, a później pochowane. W ceremonii uczestniczyli, poza rodziną, najbliżsi przyjaciele piosenkarki: Kelly Osbourne, producent Mark Ronson, menadżer i muzyczni współpracownicy. Zabrakło Blake`a Fieldera-Civila, byłego męża Winehouse, który nie otrzymał przepustki z więzienia.

2. Przyczyny śmierci.

Na oficjalną informację dotyczącą przyczyn śmierci musieliśmy czekać do końca października. Już wcześniej było wiadomo, że artystki nie zabiły narkotyki. Niestety, zrobiła to inna używka – alkohol. W momencie śmierci Amy miała 4,1 promila we krwi, a więc ponad pięć razy więcej, niż wynosi limit w przypadku kierowców w Wielkiej Brytanii. Istotny był też fakt, że piosenkarka przez dłuższy czas nie piła alkoholu. – Śledztwo potwierdziło hipotezę o śmierci w wyniku wstrząsu wywołanego intensywnym przyjmowaniem alkoholu po okresie abstynencji – pisała agencja AFP.

3. Niepublikowane utwory.

5 grudnia do sprzedaży trafił pierwszy pośmiertny album Amy, „Lioness: Hidden Treasures”. Wśród dwunastu utworów znalazły się niepublikowane, solowe piosenki, wersje demo znanych już nagrań oraz duety: z Tonym Bennettem („Body And Soul” – ostatnie nagranie Winehouse) oraz Nasem („Like Smoke”):

Z Nasem Amy nagrała jeszcze jeden utwór, „Cherry Wine”, który wszedł na nową, wydaną w tym miesiącu płytę rapera – „Life Is Good”:

Salaam Remi, producent, który współpracy z Winehouse na jej dwóch płytach, po śmierci artystki umieścił w sieci niepublikowaną wersję utworu „Round Midnight”:

Z kolei Pete Doherty w maju tego roku ujawnił, że na jego nowej płycie znajdzie się piosenka, do której tekst napisała właśnie Amy. Utwór, zatytułowany „Bird Cage”, to duet z wokalistką Suzi Martin. Akustyczna wersja utworu pojawi się także przy napisach końcowych nowego filmu Doherty`ego pt. „Confession Of A Child Of The Century”.

4. Hologram.

Ostatnio – na fali entuzjazmu po „wskrzeszeniu” 2Paca przy okazji festiwalu Coachella – pojawił się pomysł, by stworzyć hologram Amy. Pomysł ten popiera ojciec wokalistki, Mitch Winehouse.

– Dla Amy najważniejsza była muzyka. Jestem pewien, że wiele osób chciałoby usłyszeć ją znów ze sceny. Pytanie tylko, czy pomysł ten zaakceptują fani. Książka, album, hologram – na wszystko jestem w stanie wyrazić zgodę – powiedział Mitch Winehouse w rozmowie z „The Sun”.

5. Fundacja.

Po śmierci wokalistki jej rodzice założyli Fundację Amy Winehouse, której celem jest pomoc młodym ludziom w walce z różnego rodzaju uzależnieniami. 11 października w Nowym Jorku organizacja wręczy swoje nagrody – Amy Winehouse Inspiration Awards. Statuetki trafią w ręce tych, którzy „rozbudzili świetność w innych”. Jedna z nagród zostanie przekazana m.in. Tony`emu Bennettowi, który nagrał z Winehouse utwór „Body & Soul” na potrzeby płyty „Duets II”.

6. Artyści.

Po śmierci Amy na różnego rodzaju portalach społecznościowych i stronach internetowych pojawiły się wpisy mniej lub bardziej znanych artystów, którzy wyrażali swój smutek i niedowierzanie. Nie sposób ogarnąć wszystkich tych tribute`ów, ograniczmy się zatem do kilku wątków, splatających twórczość gwiazd z osobą Amy.

Kilka dni po śmierci Amy w sieci pojawił się remiks piosenki „Tears Dry On Their Own” (opatrzony podtytułem: „Organized Noize Dungeon Family Remix”), którego dokonał Big Boi, raper z duetu Outkast.

W nagrania Winehouse ingerował także Pete Doherty. Wokalista stworzył alternatywną wersję piosenki „Back To Black”, tyle że – w przeciwieństwie do Big Boia – zrobił to na długo przed niespodziewaną śmiercią Amy.

Kilka lat temu, gdy ta piosenka się ukazała, powstał pomysł, bym stworzył alternatywną wersję – powiedział Doherty w rozmowie z „Blag Sound”. – Tak też się stało, jednak ostatecznie ci, którzy ją słyszeli, nie byli z niej zadowoleni. I przepadła. Ja jednak zawsze kochałem tę piosenkę, uważam ją za naprawdę znakomity utwór. Zawsze też chciałem zrobić jakiś tribute.

Patti Smith z kolei na swojej nowej płycie „Banga” (czerwiec 2012) umieściła utwór „This Is The Girl” dedykowany właśnie Amy.

– Byliśmy w nowojorskim studiu Electric Lady i pracowaliśmy nad zupełnie inną piosenką. Napisałam wtedy mały wiersz o Amy, a mój basista, Tony Shanahan, skomponował muzykę. Całość wypada idealnie – powiedziała Smith w rozmowie z Uncut.

Z wzruszeniem czyta się wszystkie wspomnienia najbliższych współpracowników Winehouse. Szczególnie cenne jest świadectwo Marka Ronsona, producenta, który nagrywał z Amy płytę „Back To Black”:

W rozmowie z MTV Ronson zdradził, że w momencie śmierci Winehouse w lipcu ubiegłego roku pracował z grupą Gossip nad nowym albumem. Odejście bliskiej osoby nie tylko załamało producenta, ale przyczyniło się także do kryzysu między nim a jego współpracownikami.

To naprawdę dziwne. Coś jak punkt zwrotny. Gdy zdałem sobie sprawę, że Amy już nie ma, straciłem wiarę. Opuściłem sesję nagraniową i w pełni nigdy już do niej nie wróciłem… – powiedział Ronson. – Jak sądzę, główną przyczyną mojego załamania była moja chemia z Gossip. Nie była ona tak wspaniała jak ta z Amy. Myślę, że to miało jakiś wpływ na moje zachowanie.

Wspomnialiśmy o hologramie, ale nieco wcześniej, bo w grudniu ubiegłego roku, pojawił się pomysł, by stworzyć film biograficzny o Amy Winehouse. W główną rolę miałaby się wcielić Lady Gaga. Wokalistka otrzymała już błogosławieństwo od ojca Amy, Mitcha Winehouse`a:

– Nie wiem, jaki jest jej brytyjski akcent, ale nawet jeśli jest dobry, i tak powinna nad nim popracować, aby brzmiał jak brytyjsko-żydowski! Myślę jednak, że wypadnie świetnie.


Polecane

Share This