Samokhin Band z drugą płytą


2009.11.08

opublikował:

Samokhin Band z drugą płytą

Jej lider, Pavel Samokhin to urodzony showman, swoją trąbką rozgrzewający publiczność do czerwoności. A zespół grający wybuchową mieszaninę swinga, funky i rocka, na scenie zamienia się w prawdziwą bombę.

W pełnym składzie na scenie występuje ośmiu muzyków, co tworzy „niesamowitą atmosferę” podczas koncertów. We wszystkie działania zespół wkłada maksimum energii a muzyka (zwłaszcza koncerty) to ich pasja. Zespół zagrał m.in. support dla Joe Cookera oraz rosyjskiej supergrupy Leningrad.

1 lutego 2008 roku ukazała się debiutancka płyta Samokhin Band, która dostępna jest w całej Polsce dzięki dystrybucji Pomaton EMI.

7 listopada 2009 roku miała miejsce premiera najnowszego albumu zespołu pt. „Habibi”.

Na krążku znajdzie się 14 premierowych utworów oraz prezentacja multimedialna zawierająca m.in. teledysk do utworu „Habibi” oraz zdjęcia.

Wydawcą płyty jest MegaTotal.pl – pierwsza społecznościowa wytwórnia muzyczna w Polsce, którego użytkownicy sfinansowali realizację płyty. MegaTotal.pl jest m.in. laureatem Media Trendy 2009 w kategorii Debiut Roku. Dzięki portalowi już 41 wykonawców zebrało środki potrzebne do wydania swojego singla, epki lub płyty.

„Habibi” to protest song przeciwko wojnie i przemocy na świecie. Pavel Samokhin skomponował utwór pod wpływem dzisiejszej sytuacji politycznej i ubiegłorocznych wydarzeń w Gruzji.

Klip wyreżyserowała Daria Kopiec – tegoroczna absolwentka PWSFTviT (Wydział Operatorski, specjalizacja; Animacja i Filmowe Efekty Specjalne). Daria ma już na swoim koncie m.in. nominacje do nagrody Yach za teledysk „Elegy for Lester B” dla Tymona Tymańskiego. W klipie wykorzystano m.in. zdjęcia Krzysztofa Millera z Agencji Gazeta.


Oto niecodzienna informacja od Pavela:

Założyłem płaszcz, bo świeci słońce.

Piasek nalewa się w gumiaki.

Muzyka jak stara k.rwa wyrywa moje serce

Mój zmysł doszedł do perfidnej perfekcji, żeby powiedzieć step by step:



Wojna… jestem tylko muzykiem, ale wspomnienia wracają.



2000



Jestem w Hankole (Czeczenia)… piję… palę… nie piszę muzyki… już nie umiem.

Uciekłem… granica… udało się.



Jestem w  Polsce.



Gram na trąbce na ulicach Łodzi, Sopotu i Warszawy.

Do kapelusza.



Poznaję Cyganów, Rumunów, cinkciarzy i bezdomnych aferzystów.

I tak jest lepiej. Nie wiem już od czego, ale lepiej tak myśleć.



Wizy, zaproszenia z zagranicy, rozmowy z dziwnymi ludźmi (chyba ABW może KGB).

Jak zepsuty „Matrix”. Życie powoli wraca, zaczynam pisać i oddychać wolnym powietrzem.



Polska – piękny kraj. Tu nikt nie chce wojny.



Zakładam zespół Samokhin Band.

Gram po klubach za 100 zł; wystarcza na chleb i jestem na dobrej drodze.

W końcu piszę muzykę.



2008



Po 8 latach nagrałem w Polsce swoją pierwszą płytę adresowaną do tych ludzi, którzy od nowa nauczyli mnie jak żyć.

Słownictwo łódzkiego szansonu przenika całą płytę i nadaje jej rytm i puls życia, które toczy się na ulicach Łodzi…



Afganistan, Irak, Liban



Zespół Samokhin Band daje z siebie wszystko, żeby zwrócić uwagę na to, co się dzieje. Nie jesteśmy jednak jeszcze tak znani, aby się przebić.

Utwór HABIBI jako protest song został zablokowany w ogólnych mediach.

I tylko Radio Trójka nie boi się puszczać jej w eterze. Dziękuję.



Nowy album



Grupa ludzi z MegaTotal.pl uwierzyła nam i zainwestowała swój czas i pieniądze.

Będzie druga płyta!



Zaczyna się praca, jak w kuźni: teksty, muzyka, aranżacje, poszukiwanie barw i instrumentów, które oddadzą klimat i pomogą w przekazie.

Do pracy zaproszona została jedna z najlepszych poetek Zofia Warzyńska-Bartczak.



Okazuje się, że Marian Lichtman z Trubadurów znał mego Ojca, poznali się w Odessie na koncertach. Nagrywamy razem. Trochę dla żartów, trochę na poważnie, jedną piosenkę. Są spotkania, rady i narady powstaje wspólny utwór ZA DROGO.



Wkrótce powstaje znowu coś zupełnie innego: CIOS, ale brakuje prawdziwej wiolonczeli i z Bartek Wawrzkowicz nagrywa swoje czarujące solo.



W studiu Radia Łódź nad wszystkim czuwa Sebastian Binder. Nie tylko jako realizator, ale także producent płyty.

Jest bardzo gorąco i trudno… trudno to opisać.



Są łzy, śmiech, odłączony telefony, szpital, operacja, znowu nagrania, brak środków na życie, momenty prawdy, załamania, wzloty i euforia, miksowanie i wszystko od nowa.



Wszystko już było. Robienie wszystkiego na odwrót. Czasem zakładamy „kapelusz na kask”.

Czym mogę was zaskoczyć?



A właśnie tym, co przeżyłem, z kim gram w jednej drużynie Samokhin Band.

Zmieszałem folk, jazz, rock, funk, kulturę żydowską z arabską, polską z rosyjską i amerykańską z jamajską a do tego polałem wszystko gorącym sosem z marmolady z papryką.



Wita Was nowy album HABIBI



Lider Samokhin Band Pavel Samokhin

Polecane

Share This