SOAP&SKIN (WITH ENSEMBLE) w Warszawie


2010.05.04

opublikował:

SOAP&SKIN (WITH ENSEMBLE) w Warszawie

“Lovetune For Vacuum”, jeden z najgłośniejszych debiutów ubiegłego roku, okazał się zjawiskiem szczególnym: powszechnie chwalona i wysoko oceniana płyta bardzo młodej artystki będącej z całą pewnością poza jakąkolwiek “sceną”, wyjątkowej i nieprzewidywalnej, pojawiającej się znikąd i przypuszczalnie nigdzie tak naprawdę nie przynależącej. 

W rzeczywistości wydarzenia lat poprzedzających powstanie Soap&Skin jako konkretnego projektu okołomuzycznego obfitują w niespodziewane zwroty i niespodziewane decyzje, dając obraz Anji Plaschg jako osoby równie impulsywnej, co skupionej na znalezieniu możliwie najbardziej syntetycznego sposobu na wyrażenie bardzo osobistego przekazu.

Urodzona 20 lat temu w austriackiej wiosce Gnas w przeciętnej farmerskiej rodzinie od dzieciństwa na różne sposoby wchodziła w świat muzyki – z mieszanymi rezultatami, gdyż indywidualizm zbuntowanej nastolatki zafascynowanej punkiem musiał kłócić się z codziennym rygorem ćwiczenia klasycznych gam. Na fali pierwszego młodzieńczego buntu z ulgą porzuciła lekcje pianina, na które posyłali ją rodzice – by po niedługim czasie powrócić do nich świadomie i z pełnym zaangażowaniem. Ćwicząc nierzadko po 12 godzin na dobę, zaczęła także naukę gry na skrzypcach i niebawem komponowała pierwsze “klasyczne” utwory, jednocześnie zgłębiając tajniki produkcji muzyki przy uyciu komputera. Rozczarowana przeciętnością i oczywistymi ograniczeniami szkoły muzycznej w pobliskim Graz, w wieku 16 lat rozpoczęła naukę w wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Trzy semestry pod opieką cenionego malarza Daniela Richtera wystarczyły jednak, by z całą świadomością powrócić do muzyki na dobre.

Już pod szyldem Soap&Skin Anja udostępniła swoje surowe produkcje na profilu Myspace, jednocześnie wysyłając demo do kilkunastu wytwórni. Pierwszy oficjalnie wydany utwór pojawił się latem 2006 na kompilacji berlińskiego Shitkatapult, zwracając uwagę co wrażliwszych krytyków i promotorów na obdarzoną osobliwym talentem nastolatkę. Po pierwszych koncertach w Europie i USA, Anja pojawiła się w 2008 na scenie teatralnej w Berlinie w spektaklu poświęconym Nico, legendarnej wokalistce i muzie Andy Warhola.

Jesienią 2008 ukazała się pierwsza właściwa płyta Soap&Skin, 10” EP bez tutułu wydana przez wiedeńską Couch Records. Wśród czterech utworów znalazł się odkrywczy cover “Janitor Of Lunacy” z repertuaru Nico oraz remiks “X-Ray Heartland” podpisany przez utytułowanego eksperymentatora Christiana Fennesza – trudno o bardziej dobitne podkreślenie zarówno inspiracji, jak aspiracji ambitnej debiutantki.

Album “Lovetune For Vacuum” trafił na rynek w marcu 2009, by zaistnieć w czołówkach większości podsumowań ubiegłego roku. 13 zwięzłych utworów emanuje zaskakującą dojrzałością, powagą i szlachetną melancholią

Podszyte niesprecyzowanym niepokojem liryki śpiewane krystalicznym głosem o starannie zaplanowanej palecie emocji bezbłędnie osadzone są w boleśnie oszczędnych aranżacjach, w których pierwszoplanowy fortepian wspomagany jest dyskretną elektroniką. Miniaturowe dźwiękowe poematy imponują rozważnym użyciem skromnych środków, składających się na całość spójną, oryginalną, obezwładniającą klimatem i frapującą mroczną tajemnicą.

“Lovetune…” spowodował oczywistą lawinę porównań i doszukiwania się wyraźnych inspiracji, dość desperackich w obliczu nieoczywistości i przełamywania oczekiwań. Nico ery laptopów i Abletona?  Sinead O’Connor bez wymuszonej egzaltacji? Enya przeżywająca epizod depresji? Bjork powściągająca szaleństwo? Kate Bush czasów Myspace’a i Facebooka? Równie chętnie przywoływano także wyjątkowe artystki lat ostatnich – Cat Power, Scout Niblett, Natasha Khan (Bat For Lashes) czy Eleanor Friedberger, ale na koniec wszystkie te chwiejne punkty odniesienia nieodmiennie składają się na całość swoistą i niepowtarzalną.

Anja Plaschg gościła już w naszym kraju dwukrotnie: jesienią ubiegłego roku kontrowersyjny solowy występ na krakowskim Unsound wywołał skrajne emocje, za to podczas marcowego Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu okazała się być jednym z najjaśniejszych punktów koncertu “Life Along The Borderline – A Tribute To Nico”.

12 czerwca w warszawskim Palladium po raz pierwszy będziemy mogli usłyszeć utwory Soap&Skin w przygotowywanych przez kilka miesięcy aranżacjach zespołowych. Poza grającą na fortepianie Anją na scenie znajdzie się sześciu muzyków prowadzonych przez uznanego wiolonczelistę Christofa Unterbergera, poza nagraniami klasyków współpracującego m.in. z wytwórnią Real World Petera Gabriela. Ascetyczne w oryginale kompozycje nabierają nowych barw w precyzyjnej interpretacji kameralnego zespołu smyczków, trąbki i kontrabasu.

ceny biletów:

przedsprzedaż: 79,-, siedzące 99,-

w dniu koncertu: 89,-, siedzące 109,-

do kupienia:

www.shortcut.pl

www.ticketpro.pl

www.eventim.pl

www.ticketonline.pl


sobota 12.06.2010

Palladium

Warszawa

Polecane

Share This