Tau ma złą wiadomość dla… zła


2018.11.06

opublikował:

Tau ma złą wiadomość dla… zła

foto: mat. pras.

Od premiery ostatniego albumu Tau „On” minęło już niemal półtora roku. Raper uspokaja żądnych nowej muzyki fanów, zdradzając pierwsze informacje dotyczące jego następnego wydawnictwa.

Dosyć kitrania się, dosyć ukrywania. Pora powiedzieć wam prawdę, o której jeszcze nie słyszeliście. Przez ostatnie półtora roku przeżyłem tak wiele, że przez całe 30 lat życia nie doświadczyłem tylu okoliczności, które uformowały mnie na dojrzałego mężczyznę, chrześcijanina. Mam złą wiadomość dla zła. Mam złą wiadomość dla piekła. Wracam silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej – zapowiada w opublikowanym na swoim fanpage’u nagraniu.

Zrobiłem album tylko na swoich bitach. Zaprosiłem do współpracy muzyków. Mamy saksofony, mamy gitary, kontrabasy, basy, ukulele. Przeróżne instrumenty dograne do analogowej, żywej płyty, która jest ukłonem w stronę mojego pierwotnego stylu. Album nosi nazwę „Egzegeza: Księga pszczół” – zdradza artysta.

Raper nie chce podawać daty premiery, by nie musieć jej później przekładać, zdradza za to, że wkrótce usłyszymy pierwszy singiel. – To bardzo misterny projekt. Pracowałem nad nim bardzo długo, prawie dwa lata, dlatego uważam, że to jest dzieło mojego dotychczasowego życia – mówi o nadchodzącym krążku artysta, dodając, że oprócz tego na przyszły rok szykuje również album, na którym będzie nawijał na nowoczesnych bitach.

Tagi


Polecane

Share This